Marmurkowa babka piaskowa

16:56 Kini ^^ 11 Comments

Dzisiaj dodatkowo oprócz pysznego ciasta występuje mała istotka :) Chudzinka straszna, ale żarłok przeogromny :) Przedstawiam państwu Natalkę, moją małą kuzynkę, która ze smakiem poskubywała świeżą babkę i paluszkami zeskrobywała cukier puder z wierzchu ciasta :) Przychodząc dzisiaj do mnie prawiła mi komplementy od samego wejścia. Najpierw usłyszałam, że coś pięknie pachnie, później na widok ciasta lekko ją zatkało, a na koniec powiedziała, że bardzo jej smakuje. To ostatnie, ze względu na dość wybredne podniebienie małej, znaczy dla mnie najwięcej. :)
Co do dzisiejszego wypieku... 'Małe' co-nieco chodziło za mną od początku tygodnia. Szukałam inspiracji na moim ukochanym forum, w książkach kucharskich... Znalazłam mnóstwo pyszności, ale jakoś żadne z nich zdawało się nie odpowiadać mojej zachciance. Olśniło mnie wczoraj, późnym wieczorem :) Do głowy wpadła mi myśl o bardzo prostym cieście, które zrobiłam po raz pierwszy kilka lat temu. Dzisiaj zaraz po przebudzeniu wpadłam do kuchni i wzięłam się do roboty...



Marmurkowa babka piaskowa.

Składniki:
1 kostka margaryny
2 szklanki mąki
1 szklanka cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 opakowanie cukru waniliowego
1 łyżka gorzkiego kakao
4-5 jajek

Sposób przygotowania:
Masło utrzeć na gładka masę. Wbić jedno jajko i dobrze zmiksować z margaryną. Tak samo postępować z pozostałymi jajkami. Mąkę wymieszać z cukrem, cukrem waniliowym i proszkiem do pieczenia. Dodawać stopniowo z do margaryny z jajkami ciągle mieszając. Połowę ciasta przełożyć do wysmarowanej masłem i posypanej bułką tartą keksówki. Resztę ciasta wymieszać z kakaem i przełożyć do keksówki. Piec ok 45 minut w temp. 190 stopni. Po wyłączeniu piekarnika pozostawić ciasto w środku do przestygnięcia. Po wyjęciu z formy posypać cukrem pudrem.

SMACZNEGO!

11 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Spaghetti Wiosenna Burza

19:09 Kini ^^ 10 Comments


W środku mroźnej zimy przydałoby się coś co chociaż z nazwy przypomina o ciepłej wiośnie :) Dlatego też dzisiaj na obiad przyrządziłam Wiosenną Burzę. Pierwszy raz przyrządziła ją moja chrzestna spory kawałek czasu temu. Wtedy zaczęłam się przekonywać do porów. W połączeniu z groszkiem, śmietanką i serem stanowią idealny zestaw. Jeżeli dołączyć do tego makaron powstaje mieszanka, która połechta podniebienie nawet tych, którzy za tego typu daniami nie przepadają. :)



Spaghetti Wiosenna Burza

Składniki:
  • 2-3 pory
  • pęczek szczypiorku
  • 250 ml śmietanki 18%
  • puszka kukurydzy
  • puszka groszku
  • 60 g serka topionego
  • masło (bądź olej)
  • sól, pieprz
  • makaron pełnoziarnisty

Sposób przygotowania:
Na dużej patelni (najlepiej woku) na maśle poddusić pokrojone w cienkie talarki pory i posiekany szczypiorek. Dosypać groszek i kukurydzę, wymieszać. W małym garnku rozpuścić serek topiony w rozgrzanej śmietance, dolać do warzyw. Dobrze wymieszać. Doprawić solą i pieprzem. Do przygotowanego sosu wrzucić ugotowany makaron, dokładnie wymieszać.

Sos powinien wyjść bardzo gęsty. Jeżeli jednak taki nie będzie, należy dodać do niego kilka plasterków sera żółtego pokrojonego w kostkę i doprowadzić do jego rozpuszczenia.

SMACZNEGO!


10 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Ciasteczka walentynkowe.

00:16 Kini ^^ 10 Comments


Powszechnie znanym świętem są Walentynki. Do Polski zapożyczone zostało z kultury francuskiej i krajów anglosaskich w latach 90. XX wieku. 14 lutego, bo tego dnia obchodzi się Walentynki, świętują głównie zakochani. Ja, wbrew przekonaniu, że dzień ten należy do par, obchodzę je od kilku lat na swój sposób. W jaki? Obdarowuję niewielkimi prezentami przyjaciół, bo w moim mniemaniu Walentynki to także święto przyjaciół :) W tym roku postanowiłam moim najbliższym wręczyć małe paczuszki z ciasteczkami zrobionymi własnoręcznie. Mam nadzieję, że podarunki te przypadną Im do gustu. :)



Ciasteczka walentynkowe.

Składniki:
  • 250 g miękkiego masła
  • 230 g serka kremowego
  • 2 szklanki cukru
  • 2 duże jajka
  • 1 i 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 5 szklanek mąki
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej

Sposób przygotowania:
Masło utrzeć z serkiem. Wsypać cukier i utrzeć na gładką masę. Wbić jajka, dolać ekstrakt waniliowy. Wymieszać. Suche składniki(mąka, proszek do pieczenia, sól, gałka muszkatołowa) wymieszać i dodać do ciasta. Wyrobić jednolite ciasto(będzie się je ciężko wyrabiało mikserem, ja w pewnym momencie ciasto przełożyłam na stolnicę i wyrobiłam ciasto ręcznie). Podzielić na 3 części, każdą część zawinąć w folię, nieco spłaszczyć, wsadzić do lodówki na min. 1 godzinę. Ciasto rozwałkować, wyciąć ciasteczka. Układać na blaszce wyłożonej pergaminem. Piec w temp. 220 stopni. Nie jestem w stanie podać dokładnego czasu pieczenia, wyjmowałam ciasteczka, gdy zaczynały się rumienić. Ostudzone ciasteczka należy polukrować i posypać posypką.

SMACZNEGO!


Przepis zaczerpnięty stąd.

10 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Ekspresowa zupa pomidorowa.

23:47 Kini ^^ 5 Comments

Niejednokrotnie po powrocie ze szkoły jestem tak głodna, że mam wrażenie, że zjadłabym konia z kopytami :) Nie ma wtedy za bardzo czasu na gotowanie skomplikowanych potraw. Na zaspokojenie potworka odzywającego się w żołądku trzeba przygotować coś błyskawicznie. Idealnie nadaje się do tego ekspresowa zupa pomidorowa. Nie potrzeba do niej wielu składników, a jest naprawdę sycąca. Mimo jej prostoty nie raz przygotowywałam ją dla niedzielnych gości, jakimi byli babcia z dziadziem. Za każdym razem bardzo im smakowała i zapychała na tyle, że (niestety) mało miejsca zostawało im w żołądkach na drugie danie :)


Ekspresowa zupa pomidorowa.

Składniki:
  • 750 ml wody
  • 1 litr soku pomidorowego
  • 2 kostki rosołowe
  • 1 małe opakowanie przecieru pomidorowego
  • 1,5 łyżki mąki
  • pieprz cytrynowego
  • kilka liści laurowych

Sposób przygotowania:
Kostki rosołowe rozpuścić w gorącej wodzie. Do bulionu wlać sok pomidorowy. Zagotować. Mąkę rozprowadzić w 100 ml nieco ochłodzonej zupy, dolać do reszty zupy. Dodać przecier. Dosypać pieprz (ilość wg uznania) i wrzucić liście laurowe. Gotować kilka minut. Podawać z makaronem. Każdą porcję przyozdobić kleksem ze śmietany i posypać posiekanym koperkiem.

SMACZNEGO!


5 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Köttbullar - kuleczki z mięsa mielonego

13:13 Kini ^^ 4 Comments

Zapowiedź Tygodnia Skandynawskiego pojawiła się na CinCinie już na początku stycznia. Stety bądź niestety początkowo niezbyt dokładnie przeczytałam, że Tydzień ten będzie miał miejsce na początku lutego, i odebrałam błędną wiadomość, że odbędzie się on jeszcze w styczniu. Ze względu na nieznajomość kuchni skandynawskiej uruchomiłam Google, jak zazwyczaj w takiej sytuacji, aby znaleźć dobry przepis nadający się na tę okazję. Popularna przeglądarka skierowała mnie na stronę ugotuj.to gdzie znalazłam recepturę na klopsiki znane mi jak dotąd z obiadów w Ikei. Postanowiłam spróbować swoich sił i przygotować je własnoręcznie. Wydaje mi się, że tę próbę mogę zaliczyć do udanych :) Nie pozostaje mi więc nic innego, jak rozprzestrzenienie tego przepisu.




Köttbullar - kuleczki z mięsa mielonego

Składniki:
klopsiki
  • 500 g mieszanego mięsa mielonego (ja użyłam drobiowego)
  • 1 bułka
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki kwaśnej śmietany
  • 200 ml mleka
  • 1 cebula
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • sól
  • pieprz olej
sos
  • 1 cebula
  • 1 łyżka masła
  • 200 ml wytrawnego wina białego
  • 600 ml bulionu wołowego
  • 2 łyżeczki musztardy
  • 3 łyżki obranych i zmiksowanych pomidorów
  • 2 łyżki ciemnej zasmażki błyskawicznej

Sposób przygotowania:
Cebulę posiekać, bułkę namoczyć w mleku. Mięso zagnieść z przyprawami i cebulą. Połowę masy przełożyć do malaksera, dodać bułkę (nie odciśniętą), śmietanę i jajko. Zmiksować na gładki krem, dodać do odłożonej masy mięsnej. Wymieszać, ulepić małe kuleczki. Zagotować wodę, włożyć klopsiki, gotować na małym ogniu 30 minut. Wyjąć łyżką cedzakową, przełożyć do miski, pozostawić na 15 minut. Następnie włożyć na gorący olej i usmażyć na złoty kolor (gotowanie i smażenie sprawiają, że klopsiki stają się jędrne. Kto lubi, może je jednak tylko ugotować lub tylko usmażyć. Ja przygotowane przeze mnie kuleczki tylko ugotowałam). Zrobić sos: cebulę pokroić w półplasterki, zeszklić na maśle. Wlać wino, zagotować, dodać bulion. Gotować 10 minut bez pokrywki, aby sos nieco odparował. Dodać zasmażkę błyskawiczną, ponownie zagotować, ciągle mieszając. Dodać musztardę i pomidory, przyprawić. Klopsiki podawać z sosem i żurawinami.

SMACZNEGO!


pe es: Tydzień dopiero się zaczął i mam nadzieję, że oprócz powyższego falstartu uda mi się coś jeszcze przygotować :)

4 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Schab z morelą i z nutką późnego dzieciństwa :)

23:25 Kini ^^ 2 Comments



Schab z morelą lub z suszoną śliwką to smak mojej wczesnej nastoletniości. Pamiętam jak z zachwytem patrzyłam na tę jasną bądź ciemną kropkę z owoców w upieczonym przez mamę schabie. Zastanawiałam się wtedy, jak to się dzieje, że w bryłę jednolitego mięsa tak idealnie można wpasować suszony owoc. Pytałam wtedy mamy jak to robi, ale mówiła, że to jej tajemnica. Jakiś czas temu zatęskniło mi się za smakiem mięsa z nutką słodkiej moreli i postanowiłam samodzielnie upiec schab. Z robotą trochę zwlekałam, bo bałam się porażki, ale kilka dni temu mama zaprosiła na niedzielny obiad babcię i dziadzia, więc uznałam to za idealną okazję to wypróbowania swoich sił. I, jak się okazało, nie ma nic prostszego. Pierwszy w życiu schab spokojnie mogę zaliczyć do kuchennych sukcesów. :)


Pieczony schab z morelami.
Składniki:
  • 1 kg schabu bez kości
  • 100 g suszonych moreli
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • 1/4 litra śmietany
  • szczypta cukru
  • 1 łyżka mąki

Sposób przygotowania:
Schab umyć i osuszyć. Z jednej strony wyciąć głęboki otwór, przewiercić mięso wzdłuż, posługując się trzonkiem drewnianej łyżki, otwór poszerzyć. Otwór w mięsie ciasno wypełnić morelami. Mięso natrzeć solą i pieprzem, włożyć do brytfanny. Piec około 1,5 godziny w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Co 20 minut mięso polewać niewielką ilością gorącej wody oraz sosem spod pieczeni. Upieczone mięso trzymać w cieple. Sos spod pieczeni rozprowadzić gorącą wodą, wymieszać ze śmietaną i cukrem, zagęścić mąką rozprowadzoną w zimnej wodzie. Mięso podawać pokrojone w plastry i polane sosem.

SMACZNEGO!

2 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)