Odrobina meksykańskich marzeń a do tego ... Chilli con carne. Ach!

19:49 Kini ^^ 5 Comments


O podróży do Meksyku marzę od gimnazjum, kiedy troszkę mnie zazdrość zżerała, ze względu na moją koleżankę z klasy, która poleciała tam na 3 tygodnie. Po jej powrocie oglądałam z zachwytem zdjęcia z tej wyprawy... Wyznam Wam w tajemnicy, że w miejsce jej twarzy oczami wyobraźni wstawiałam swoją i myślałam jak cudownie byłoby odwiedzić kiedyś México. Do tej pory taka wyprawa pozostaje niespełnionym marzeniem, i pewnie jeszcze wiele lat upłynie, zanim będę miała możliwość takiego wyjazdu... Nie zmienia to jednak faktu, że wierzę, że się uda :)
Dzisiaj odbyłam krótką podróż po meksykańskich smakach. Przeglądałam kilka gazet z przepisami i trafiłam na rewelacyjnie wyglądające danie. Wykonałam szybki telefon do mamy, zamówiłam odpowiednie produkty i niedługo po tym zajadałam się przepysznym daniem . Powtarzam to przy prawie każdym daniu, ale taka o nich prawda: potrawa szybka i bardzo smaczna!



Meksykańskie Chilli Con Carne

Składniki:
  • 500 g mielonej wołowiny
  • 2 czerwone cebule
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 1 puszka pomidorów w zalewie
  • 1 puszka kukurydzy
  • 1 papryczki chilli
  • 1 średnia czerwona papryka
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 łyżki oleju
  • ostra papryka w proszku, sól, pieprz

Sposób przygotowania:
Cebule i czosnek obrać, drobno posiekać. Olej rozgrzać. Podsmażyć cebulę, aż będzie lekko szklista. Dodać mięso i smażyć, mieszając. Papryki umyć, usunąć gniazda nasienne, pokroić w małe kawałki. Dodać do mięsa razem z odcedzoną fasolą i kukurydzą oraz pomidorami. Warzywa z mięsem dusić pod przykryciem, aż do odparowania pomidorowego soku. W trakcie duszenia doprawić do smaku solą, pieprzem i mieloną papryką. Podawać z pieczywem lub ryżem.

(śmiem twierdzić, że starty żółty ser na wierzchu doskonale pasowałby do potrawy :) )

SMACZNEGO!


5 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Smak kończących się wakacji i... spaghetti a'la carbonara

19:42 Kini ^^ 8 Comments



Zdecydowanie mam duże zaległości tutaj. Mam na to jedno, ale chyba wystarczające usprawiedliwienie - wakacje :) Wrzesień dobiega końca, a to oznacza, że już wkrótce zacznę studia! Wiąże się to z koniecznością przeprowadzki (która swoją drogą niezmiernie mnie cieszy - w końcu zamieszkam w moim ukochanym Krakowie!) a co za tym idzie koniecznością przyrządzania obiadków :) Żebym nie miała nudnego jadłospisu będę musiała szukać nowych przepisów, którymi na pewno będę się chciała z Wami podzielić czyli zaległości nadrobię szybciutko mam nadzieję :)
Odnośnie wakacji... Muszę powiedzieć, że były magiczne. No i co najważniejsze, pewnie najdłuższe w moim życiu ;) W czasie tego odpoczynku w końcu zdecydowałam się na zrobienie spaghetti carbonara. I bynajmniej nie żałuję. Poezja smaku w najprostszej postaci :)



Spaghetti a'la carbonara

Składniki:
  • 400 g spaghetti
  • 300 g chudego boczku wędzonego
  • 2 ząbki czosnku
  • 250 ml śmietanki 18 %
  • 2 jajka
  • 50 g tartego parmezanu
  • 1 łyżka masła
  • oregano, sól, pieprz

Sposób przygotowania:
Boczek pokroić w kostkę, podsmażyć na maśle, kiedy boczek się zarumieni, wcisnąć czosnek i chwilkę razem smażyć. Śmietankę wymieszać z jajkami, parmezanem, solą, pieprzem i oregano. Makaron ugotować al dente, odcedzić. Spaghetti zalać śmietanką, dodać boczek, wymieszać i zostawić na niewielkim ogniu przez kilka minut (nie można doprowadzić do zbytniego ścięcia jajka). Gotowe danie można dodatkowo posypać odrobiną parmezanu.

SMACZNEGO!


8 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)