Kawa mrożona. +18.

14:06 Kini ^^ 5 Comments

Panujące od kilku tygodni upały są ciężkie do zniesienia. Powietrze jest gęste, człowiek szybko się męczy, a właściwie ze stanu zmęczenia nie wychodzi, przynajmniej ja. Zimny prysznic daje ulgę tylko na kilka minut, bo mniej więcej po upływie 10 ciężko mi stwierdzić czy jeszcze nie wyschłam po chłodzącej kąpieli czy już wszędobylskie gorąco wycisnęło ze mnie nowe krople potu. Powoli maleje lista rzeczy, które wpływają na ochłodzenie ciała. Większość z nich mimo, że działa, to niestety krótkoterminowo. Mój dziadziu od wielu lat powtarza, że najlepsze na upały są gorące napoje. Niby racja, wyrównują temperaturę itd. Ale niestety to metoda zdecydowanie nie dla mnie!
~*~
Ze wszystkich środków chłodzących zdecydowanie najbardziej odpowiada mi kawa mrożona. Zrobiona po mojemu :) Takiej kawy jeszcze nigdzie nie piłam (ale może za mało jej dotąd wypijałam poza domem ;) ). Delikatna i aksamitna. Z likierową nutką. Caffè unico! Mrozi do szpiku kości :)


Kawa mrożona z likierową nutą.

Składniki:

  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej Nescafe Espresso
  • 1 łyżeczka zwykłej kawy rozpuszczalnej
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
  • 2 łyżeczki cukru
  • 50 ml gorącej wody
  • 300 ml zimnego mleka
  • 1 kieliszek likieru kawowego Sheridan's
  • kilka kostek lodu

Sposób przygotowania:
Do shakera wsypać kawę i cukier, zalać gorącą, ale nie wrzącą wodą. Zamieszać, aby kawa się rozpuściła. Dopełnić bardzo zimnym mlekiem, wlać likier, dobrze wstrząsnąć, aby powstała gęsta, puszysta pianka. Do wysokiej szklanki wrzucić kilka kostek lodu, wlać kawę. Wierzch można udekorować bitą śmietaną.

SMACZNEGO!

5 komentarzy :

  1. podoba mi się to że mrozi do szpiku kości, fajnie to ujęłaś (:
    pozdrawiam i chłodu życzę (;

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze, że mam juz te wymagane +18 :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. to ja poproszę taką mrożącą w żyłach krew kawkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna ta kawka! lubię szczególnie z bitą śmietaną :)

    Pozdrawiam,
    Paula

    OdpowiedzUsuń
  5. Próbowałem w życiu wielu kaw mrożonych, ale o takiej to ja jeszcze nigdy nie słyszałem. Chętnie spróbuję Twojej receptury, oczywiście obowiązkowo z bitą śmietaną na wierzchu. Życzę Ci kolejnych świetnych inspiracji i cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)