Dynia Resto Bar.

18:58 Kinga B. 11 Comments


Moja przygoda z dzisiaj opisaną knajpką zaczęła się od spotkania w celu przeprowadzenia wywiadu. O dziwo, wywiad był przeprowadzany ze mną (zainteresowanych moimi słowami zapraszam tu). To był przełom 2009/2010. Dynię wybrała poznana na szkoleniu Judyta, która wpadła na pomysł przepytania mnie z mojej 'artystycznej' działalności. To były początki mojego życia w Krakowie. Śmieszne jest to, że nawet nie wiedziałam, gdzie znajduje się ulica Krupnicza. Z pomocą internetu trafiłam jednak do miejsca, które urzekło mnie swoją atmosferą i gorącą czekoladą :) A następnie, nie wiedzieć czemu, odeszło w zapomnienie... O Dyni, po raz kolejny, dowiedziałam się od mojej przyjaciółki, która lubiła tam jadać. I tak od maja tego roku zbieram materiał na notkę :) Spróbowałam kilka potraw i mogę co nieco Wam o rzeczonej restauracji opowiedzieć.


Gdybym miała w kilku słowach opisać Dynię, powiedziałabym przede wszystkim, że to godna uwagi restauracja, serwująca świeże i pyszne jedzenie. W poszczególnych potrawach składniki idealnie ze sobą współgrają. Atmosfera miejsca jest rewelacyjna, spokojna, pozwalająca odetchnąć od zgiełku miasta. Restauracja posiada swój ogródek z mnóstwem zieleni i kusząco wyglądającymi fotelami w rogach (w których jeszcze, niestety, nie udało mi się zasiąść, bo za każdym razem są zajęte ;) ). Ciśnie mi się na usta jedno słowo, gdy pomyślę o tym miejscu - relaks. :) 
Obsługa jest przemiła i sprawna. Goście zawsze witani są uśmiechem i ciepłym 'dzień dobry' :) Na jedzenie nie trzeba czekać bardzo długo co stanowi duży atut. A jeżeli chodzi o same potrawy....


Do tej pory miałam okazję zjeść: papardelle z grzybami leśnymi posypane świeżo posiekaną pietruszką oraz kurczaka z tzatzykami i pomidorem, podanego z grillowanymi ziemniakami. Oprócz tego posmakowałam (z nie swojego talerza ;) ): pierogów ze szpinakiem oraz kurczaka w miodzie z glazurowaną gruszką i puree ziemniaczanym. A kwestii smaku... Po kolei ;)


Na pierwszy rzut idzie papardelle z grzybami leśnymi, bo wspomnienia związane z tym daniem są najświeższe i niezwykle pozytywne. Widoczna porcja może nie wydawać się jakąś wybitnie dużą, ale, uwierzcie mi na słowo, jest wystarczająca i bardzo sycąca :) Sos do makarony był przepyszny! Idealnie doprawiony, aksamitny, intensywnie grzybowy. Taki jak być powinien. Jednym zdaniem: strzał w dziesiątkę.


W maju raczyłam swe podniebienie kurczakiem z tzatzykami. Smaczne. Mięso było soczyste, ziemniaki idealnie wygrillowane, pomidor mięsisty. Jedynie tzatziki wymagało mojej ingerencji - jak dla mnie było za mało przyprawione. Mimo wszystko ogólna ocena pozytywna.


Jednym z dań skosztowanych, choć nie zamówionych przeze mnie, jest kurczak w miodzie z glazurowaną gruszką. Tutaj mogę się wypowiedzieć jedynie w kwestii gruszek i puree ziemniaczanego, gdyż porcja mięsa była na tyle niewielka, że nie chciałam Mojej Lepszej Połówki z niego objadać ;) Puree było mało doprawione, brakowało mi przede wszystkim soli. Gruszka za to była idealna. Niezbyt rozpadająca się, ale nie twarda, o intensywnym acz nie dominującym smaku. Z tego co mówił Pan Be. mięso było bardzo smaczne, dobrze doprawione. Ogólnie z posiłku był zadowolony, więc myślę, że to dobra recenzja sama w sobie ;)
~
W maju kosztowałam też pierogów ze szpinakiem. Pamiętam, że brakowało im soli. Poza tym farsz był smaczny. Pierogi były bardzo nadziane i pękate :) Ciasto idealne. Godne polecenia :) Do rzeczy, które warto także spróbować, należy koktajl bananowy. Aksamitny i intensywnie bananowy. Myślę, że byście się nie zawiedli ;)
~
Jeżeli chodzi o ceny. Jak na moją kieszeń są dość wysokie, na pewno nie byłoby mnie stać na wypady do Dyni kilka razy w tygodniu ;) ale cóż się dziwić, jestem studentką ;) Kompletny cennik możecie znaleźć na stronie internetowej restauracji. Mimo wszystko jednak, uważam, że dania warte są swojej ceny.
~
Restauracja nadaje się na śniadanie, lunch, obiad i kolację. Dobra dla każdego. I z pełną odpowiedzialnością ją polecam :)

Ogólne informacje o lokalu:


ul. Krupnicza 20
Godziny otwarcia:
poniedziałek - piatek        8:30 - 22:00
sobota                            9:00 - 22:00
niedziela                          9:00 - 21:00


11 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Wyniki Konkursu.

09:02 Kinga B. 4 Comments

Moi Drodzy, przepraszam Was na wstępie za zwłokę z ogłoszeniem wyników, ale cay czas coś mam do zrobienia. Jednakże laureauci są mi już znani i chciałabym się z Wami podzielić informacją o tym, kto zdobył książki :) Ze względu na to, że do wygrania były dwie różne książki a komentarze były dodawane pod jedną notką, nie mogłam skorzystać z popularnej już strony random.org dlatego też losowanie zwycięzców odbyło się 'ręcznie' i zostało udokumentowane zdjęciami. :) A zatem...

Książka Jamiego Olivera 'Włoska wyprawa Jamiego' zajmie zaszczytne miejsce na półce...


IloonkiB :)


Natomiast książka Juli Child "Gotuj z Julią" powędruje do...


Kuchareczki :)

Obu czytelniczkom bloga gratuluję i proszę o przesłanie danych do wysyłki na adres yummy.lifestyle@gmail.com :)

Pozdrawiam Was ciepło,
Kinga :)


4 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)