Sałatka z porów. Prosta i smaczna klasyka.

13:45 Kinga B. 9 Comments

Nie od zawsze lubiłam pory. I może nawet nie ma się co dziwić. Mają dość ostry i charakterystyczny smak i zapach, czasem przyprawiają nawet o łzy, jak cebula. Na szczęście jednak z czasem człowiek mądrzeje i wie co dobre ;) Poniższa sałatka gościła na naszym stole z przeróżnych okazji. Była hitem w Święta Bożego Narodzenia i w czasie wielkanocnym, na imieninach i mini imprezach sylwestrowych u babci. A przecież jest idealna na każdy dzień, bez specjalnej okazji. Na śniadanie i na kolację. Prosta, ale jaka smaczna... Czego więcej potrzeba, aby nieprzekonanych namówić do sałatki porowej? ;)


Sałatka z porów
Składniki:
  • 3 pory
  • 4 jajka
  • 1 puszka groszku konserwowego
  • 1 puszka kukurydzy konserwowej
  • 250 g sera żółtego (w jednym kawałku)
  • 2 łyżki majonezu
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego
  • sól, pieprz
Sposób przygotowania:
Jajka ugotować w osolonej wodzie (skorupki będą bez problemu odchodzić). Pory umyć, posiekać w półtalarki, sparzyć wrzątkiem.  Ser pokroić w drobną kostkę. Groszek i kukurydzę odcedzić. Jajka obrać, pokroić w kostkę. Wszystkie składniki wymieszać. Majonez rozmieszać jogurtem, dodać do sałatki, wymieszać. Doprawić do smaku solą i pieprzem. 

SMACZNEGO!


9 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Sernik w stylu Black Forest Cake

17:11 Kinga B. 19 Comments

Każdy z nas zapewne doskonale pamięta swoje pierwsze danie lub ciasto wykonane samodzielnie od początku do końca. Ja swoje kucharzenie zaczynałam od omletu. Z ogromną satysfakcją po pierwszym dobrze rozdzielonym na białko i żółtko jajku, zajadałam go później z dżemem wiśniowym. W kategorii ciast, pierwszy był sernik z serków homogenizowanych z kokosową pierzynką. W wieku kilkunastu lat skrupulatnie czytałam kolejne zdania przepisu i wykonywałam następne polecenia z receptury. Jakaż byłam dumna, kiedy zobaczyłam pięknie przyrumieniony kokos na wierzchu, a smak ciasta był niemal identyczny jak ten w wykonaniu babcinym. Możliwe, że to właśnie dlatego tak lubię serniki. Tradycyjne, z serków homogenizowanych czy bez pieczenia (choć za tymi akurat przepadam najmniej ;-) ). Należę do tej grupy osób, dla których tradycyjny sernik musi mieć rodzynki, no bo jak to... sernik bez rodzynek? A! I koniecznie musi być kruchy lub ciasteczkowy spód. Bez tego sernik jest niepełny...


Ale serniki nie muszą być tylko klasyczne. Bardziej 'skomplikowane' też lubię. I nie chodzi mi tutaj o trudność w wykonaniu a nieco bardziej złożony smak. Dlatego też wpadłam na pomysł zrobienia sernika czekoladowo-kawowego. Upieczony został metodą gazetową, która sprawia, że sernik nie zapada się, nie pęka, jest wilgotny i puszysty, a wierzch jest równiutki jak stół. Spróbujcie, a na pewno nie pożałujecie. Co więcej... Jestem przekonana, że już nigdy nie będziecie chcieli piec sernika bez 'gazetowej obręczy' :)


Sernik w stylu Black Forest Cake
o smaku czekoladowo-kawowym
Składniki:
  • pół opakowania ciasteczek Digestive
  • 100 g masła
  • 6 łyżek brązowego cukru
  • 500 g twarogu sernikowego (lub tłustego twarogu, trzykrotnie zmielonego)
  • 1 opakowanie serka kremowego 
  • 3/4 szklanki cukru
  • 4-5 jajek (w zależności od wielkości)
  • 4 płaskie łyżki mąki pszennej
  • 5 płaskich łyżek mąki ziemmniaczanej
  • 40 g roztopionego masła
  • 1/2 tabliczki mlecznej czekolady
  • 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
  • 3-4 łyżki kawy instant (użyłam rozpuszczalnego espresso)
  • 1/2 szklanki mleka
do dekoracji:
  • ubita śmietana kremówka (z dodatkiem śmietan-fixu) lub waniliowy krem do tortów
  • kilka kostek gorzkiej czekolady
  • kilkanaście wiśni z alkoholu lub kandyzowanych
do pieczenia:
  • 2 kartki z gazety codziennej typu Wyborcza itp (koniecznie z szarego, niekredowego papieru)
Sposób przygotowania:
Tortownicę o średnicy 26 cm wysmarować obficie masłem. Ciastka pokruszyć w woreczku za pomocą tłuczka do mięsa, wrzucić do niewielkiej miseczki, dodać 3 łyżki brązowego cukru. Masło roztopić, dodać do ciasteczek, wymieszać. Wyłożyć nimi spód tortownicy, dobrze ugnieść, odstawić. 
Piekarnik rozgrzać do 250 stopni. Gazetę złożyć wzdłuż na pół, a później jeszcze raz na pół (tak żeby pasek papieru był mniej więcej wysokości tortownicy). Kartki zanurzyć w misce z zimną wodą, przygnieść ciężkim przedmiotem, żeby nie pływały. 
Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, dodając pod koniec ubijania cukier. Żółtka ubić z resztą brązowego cukru, dodać serek kremowy, twaróg, roztopione masło i mąkę pszenną zmieszaną z ziemniaczaną. Wszystko dokładnie wymieszać. Czekoladę roztopić, dodać kawę. Kiedy masa zacznie gęstnieć, dodać mleko, dokładnie rozmieszać, lekko przestudzić, dodać do masy serowej, wymieszać. Do masy serowej dodawać porcjami ubitą pianę, delikatnie mieszając. Otrzymaną masę wyłożyć na ciasteczkowy spód. 
Gazety wyciągnąć z wody, obłożyć nimi tortownicę (z zewnątrz). Wstawić na 10 minut do piekarnika (woda parująca z gazet spowoduje, że sernik nie przypiecze się w temp. 250 stopni). Po upływie tego czasu, ciasto wyciągnąć z piekarnika. Piecyk ostudzić do 160 stopni. Ściągnąć gazetowe 'obręcze', ponownie namoczyć w wodzie i obłożyć tortownicę. Sernik wstawić z powrotem do ostudzonego do 160 stopni piekarnika. Piec ok. godzinę. Po upieczeniu, pozostawić w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach, ok. pół godziny. Następnie ostudzić i wstawić do lodówki (najlepiej na całą noc). Przed podaniem ozdobić ubitą kremówką lub kremem do tortów, posypać niewielką ilością startej czekolady i udekorować wiśniami.

SMACZNEGO!

ps. Metoda 'gazetowa' jest dobrze znana na forum CinCin dzięki sernikowej mistrzyni, Joannie. Od niej też pochodzi bazowy przepis powyższego sernika, ale został on przeze mnie zmodyfikowany, przede wszystkim w kwestii składników oraz ich proporcji.

19 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Kremowa zupa soczewicowa.

08:47 Kinga B. 9 Comments


9 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Boeuf Stroganow, czyli znany 'Strogonow"...

13:02 Kinga B. 3 Comments

Niejeden Sylwester kojarzy mi się z prezentowanym dzisiaj daniem. Boeuf Stroganow, potocznie zwany w Polsce 'strogonowem', w ostatnią noc roku jadłam nie raz i nie dwa. Nigdy wcześniej jednak nie był on przygotowany własnoręcznie przeze mnie czy przez mamę. Zawsze kupowałyśmy go w barze mlecznym. Tym razem postanowiłam przygotować go sama. Jest idealny na tego typu imprezy, ponieważ to bardzo sycące i rozgrzewające danie. Warto przygotować je przynajmniej dzień wcześniej, ponieważ uważam, że 'strogonow' to jedno z dań, które, tak jak bigos, nabierają smaku z czasem. A więc nie pozostaje mi nic innego, jak przed podaniem przepisu, życzyć Wam wszystkiego najsmaczniejszego w nowym, 2012 roku. :)


Boeuf Stroganow
Składniki:
  • 500 g wołowiny (użyłam mięsa z udźca)
  • 300 g pieczarek
  • 1 duża czerwona papryka
  • 1 duża cebula
  • ok. 200 g ogórków kiszonych
  • 600 ml bulionu mięsnego (może być z kostki)
  • 100 ml śmietany
  • kilka łyżek mąki (1-2 do zagęszczenia sosu, reszta do obtoczenia mięsa)
  • 1 łyżka przecieru pomidorowego
  • papryka słodka i ostra, vegeta, pieprz, kilka ziaren ziela angielskiego, liść laurowy
  • olej do smażenia
Sposób przygotowania:
Paprykę i pieczarki umyć. Pieczarki obrać i pokroić w talarki. Z papryki usunąć gniazdo nasienne, pokroić w niewielką kostkę. Wrzucić na dobrze rozgrzaną patelnię (bez oleju!). Smażyć kilka minut, aż pieczarki puszczą sok, następnie wrzucić do większego garnka, w którym będzie gotowany 'gulasz'. Cebulę obrać i drobno posiekać. Na patelni (tej samej co poprzednio) rozgrzać odrobinę oleju, zeszklić na niej cebulę, wrzucić do pieczarek i papryki. Mięso umyć i osuszyć ręcznikiem papierowym, następnie pokroić na niezbyt długie paski o szerokości ok. 1 cm. Obtoczyć w mące. Smażyć na dobrze rozgrzanym oleju, dodać do podsmażonych wcześniej warzyw. Zalać bulionem, dodać 2-3 ziarna ziela angielskiego oraz liść laurowy i gotować na niewielkim ogniu, do czasu aż mięso będzie miękkie (ok. 1 godzinę, najlepiej jednak robić to w szybkowarze, mięso będzie miękkie po ok. 20-30 min,). Ogórki pokroić w drobną kostkę, dodać do mięsa i gotować jeszcze ok. 10 minut. Wyjąć ziele i liść laurowy. Śmietanę rozmieszać z przecierem pomidorowym, mąką i odrobiną sosu. Zagęścić 'gulasz'. Doprawić słodka i ostrą papryką, odrobiną pieprzu i vegety. Podawać ze świeżym pieczywem.

SMACZNEGO!


3 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)