Polędwiczki wikingów ;) Finał konkursu Electrolux SuperChef.

17:28 Kinga B. 4 Comments

Nasze stanowiska pracy.
fot. Electrolux

4 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Słoneczny placek z morelami.

20:47 Kinga B. 5 Comments

W końcu zaczęło się lato! I to porządne. Żar lejący się z nieba, sandałki, ubrania zakrywające jak najmniej i te sprawy. Apetytu oczywiście brak w takie dni, choć, nie powiem, czereśnie i truskawki mogę wsuwać bez umiaru ;) I jest jeszcze coś co jem bez opamiętania (bez względu na pogodę). Ciasta, ciasteczka, słodycze. Cóż... Łasuch ze mnie ogromny, ale nic na to nie poradzę. Żeby więc zaspokoić kolejną swoją zachciankę przygotowałam słoneczny placek z morelami. Szybki, prosty, smaczny. Jednak w upalne dni polecam piec go późnym wieczorem lub w nocy, żeby nie piekarnikiem nie robić konkurencji i tak już gorącemu powietrzu ;)


5 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Lody rabarbarowe.

21:57 Kinga B. 4 Comments

W moim kulinarnym życiu rabarbar nie od zawsze miał swoje miejsce. Nie wspominam zagryzania jego różowych łodyg maczanych w cukrze. Nie dlatego, że go nie lubiłam, a dlatego, że tego nie robiłam ;) Nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek w domu przygotowywał cokolwiek z rabarbarem. W czasach podstawówki drożdżówki z rabarbarem sprzedawane w szkolnym sklepiku omijałam szerokim łukiem. Tylko dlatego, że nie znałam smaku tej rośliny. Pamiętam za to moje zdziwienie, gdy ktoś mi powiedział, że rabarbar smakuje podobnie do truskawki. Co za bzdura! - pomyślałam. Nic nie może smakować podobnie do truskawek, truskawki są najlepsze i niepowtarzalne. A później nastał ten dzień, gdy pewnego majowego popołudnia, będąc już w liceum, weszłam do najlepszej w mojej miejscowości piekarni, a na półce z drożdżówkami leżały już tylko te z rabarbarem. Zaryzykowałam. I zamurowało mnie! ;) Osoba twierdząca o podobieństwie smaku rabarbaru do truskawek miała rację! Cóż za odkrycie! Od tamtego czasu z pierwszymi wiosennymi promieniami słońca wypatruję już nie tylko truskawek, ale także rabarbaru własnie. A od tego roku będę na niego czekać jeszcze bardziej niecierpliwie, bo popełniłam te lody. 


4 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Indyk z morelowym chutney.

13:32 Kinga B. 4 Comments


Każdy z nas ma dni szczególne w swoim kalendarzu, dni, które chce się świętować. Urodziny swoje lub kogoś bliskiego, narodziny nowego członka rodziny, zaręczyny, obrona dyplomu na studiach, awans w pracy. To może być cokolwiek. Ja i Pan Be. w minioną niedzielę też świętowaliśmy. Nasze wspólnie spędzone 2 lata. Nie było wyjścia do restauracji, czy innych niecodziennych atrakcji. Spędziliśmy ten dzień razem, mieszając drewnianą łyżką chutney morelowe, a później montując wiklinowy koszyk na kierownicy mojego roweru. Było mnóstwo uśmiechów i odrobina słońca. A później ogrom nauki i przygotowań do zaliczeń na uczelniach. Niestandardowa rocznica :)
Na obiad zjedliśmy indyka. Z chutney morelowym zgapionym z warsztatów, w których miałam przyjemność uczestniczyć weekend wcześniej. I z młodymi ziemniaczkami, z masłem i koperkiem. Było pysznie! Może i Wy zechcecie wykorzystać to danie na jakąś szczególną okazję :)


Grillowana pierś z indyka z morelowym chutney
Składniki (na 2-3 porcje):
  • ok 500 g piersi z indyka
  • 1 łyżka płynnego miodu
  • 3-4 łyżki oleju rzepakowego
  • 2-3 łyżki octu balsamicznego
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 granata
  • 1/3 szklanki naturalnie mętnego soku jabłkowego
  • świeżo mielony pieprz i sól morska

Chutney morelowe:
  • ok 500 g moreli 
  • 1/2 papryczki chilli
  • 3-4 łyżki cukru
  • 1-2 łyżki masła
  • 3 łyżki octu balsamicznego
  • garść suszonej żurawiny
  • 4-5 goździków
  • 1/2 łyżeczki cynamonu

Sposób przygotowania:
Indyka opłukać, oczyścić w błon, pokroić w grube plastry, a następnie oprószyć z obu stron solą morską i pieprzem. Czosnek obrać i drobno posiekać. Granata podzielić na ćwiartki, z jednej wydłubać nasiona, z drugiej wycisnąć sok do szklanki. Do soku z granata dodać sok jabłkowy, olej, ocet, czosnek i miód, a następnie dokładnie wymieszać. Mięso ułożyć w naczyniu, zalać marynatą, przykryć folią spożywczą i odstawić do lodówki. 
Przygotować chutney. Morele opłukać, wydrylować. Na patelni skarmelizować cukier z masłem, a następnie dodać pozostałe składniki. Podsmażać na niewielkim ogniu, co jakiś czas mieszając, do czasu, aż chutney osiągnie konsystencję gęstego dżemu/konfitury.
Indyka zgrillować na patelni grillowej, w piekarniku lub na tradycyjnym grillu. Podawać z chutney i ulubionym dodatkiem (u nas młode ziemniaki z koperkiem, ale idealne będzie również np. puree).

SMACZNEGO!


Czy wiesz, że... Kwasy omega-3 mają pozytywny wpływ na zdrowie. Nie są one wytwarzane przez organizm samoczynnie, powinny więc być mu dostarczane od zewnątrz, najlepiej w postaci pokarmów czy dodatku do nich. Dodatek oleju rzepakowego do posiłków wpływa na poziom kwasów tłuszczowych we krwi, te zaś – jak mówią naukowcy z Dortmundu – działają pozytywnie na rozwój mózgu oraz układu odpornościowego organizmu. Odpowiednia ilość omega-3 w diecie niemowląt jest niezwykle ważna, ponieważ właśnie w pierwszych miesiącach życia organizm rozwija się najszybciej, a ich odpowiednia podaż wspomaga również prawidłowe kształtowanie się układu nerwowego oraz wzroku.

4 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Sałatka z krewetkami. Magiczna.

14:09 Kinga B. 2 Comments


Długo nie mogłam się przekonać do wszelakich owoców morza. Sama w sumie nie wiem czemu. Jako pierwsze przedarły się do mojego menu krewetki. Pewnego dnia stwierdziłam, że kulinarnej blogerce nie przystoi stronić od takich produktów ;) No i w końcu nadszedł moment, że zaczęłam je jeść bez problemu, choć resztę morskich cudów, jak kalmary, małże czy ostrygi wciąż omijam szerokim łukiem (choć po ostatnich warsztatach kulinarnych polubiłam się także z przegrzebkami). Z tego też powodu postanowiłam użyć krewetek do lekkiej sałatki. Myślałam, co by do nich dobrać, żeby smaki do siebie pasowały. Powstała magiczna sałatka. Z różowym grapefruitem, granatem i grapefruitowym dressingiem z cynamonem i imbirem. Określenie 'niebo w gębie' jest zbyt twarde dla tak delikatnego dania, ale uwierzcie, pasuje jak ulał.


Magiczna sałatka z krewetkami
Składniki (na 2 porcje):
  • 2-3 garści mixu sałat
  • 1 duży różowy grapefruit
  • 1/3 granatu
  • 1/2 niedużej czerwonej cebuli
  • ok 10 krewetek Black Tiger
  • 1 łyżka masła
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 papryczki chili
  • sok z 1/2 cytryny

Dressing:
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • po 1 szczypcie: cynamonu, imbiru i pieprzu
  • 1 łyżeczka płynnego miodu

Sposób przygotowania:
Na talerzach rozłożyć sałaty. Cebulę obrać i pokroić w drobne pióra, ułożyć na sałacie. Z granatu delikatnie wydłubać nasiona, posypać nimi sałatę. Ściąć skórę z grapefruita i go wyfiletować (wyciąć 'ząbki' miąższu), najlepiej nad naczyniem, aby uzyskać jak najwięcej soku, fileciki ułożyć na sałacie, z pozostałości wycisnąć resztę soku. Jeśli krewetki, których użyjesz, są mrożone, należy zalać je na 1-2 minuty wrzątkiem, a następnie odcedzić. Surowe należy obrać z łupiny. Na patelni roztopić masło, dodać zmiażdżony czosnek. Papryczkę chili drobno posiekać, połowę wrzucić na patelnię. Dodać krewetki i podsmażać, aż się nieco zrumienią. Pod koniec smażenia na patelnię wlać sok z cytryny. Sok z grapefruita wymieszać dokładnie z olejem, miodem i przyprawami. Krewetki ułożyć na sałacie. Dressingiem polać sałatkę lub przelać do małego naczynka.

SMACZNEGO!


2 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)