niedziela, 1 lutego 2015

Ale chała....

Tyle mam do powiedzenia w kwestii tego co się dzieje w moim małym świecie. Raz na jakiś czas dopada mnie zwątpienie w sens tego, co w życiu robię. Chociaż nie. Zwątpienie w moje studia na przykład towarzyszy mi od momentu ich rozpoczęcia. Nie czuję, żeby moja edukacja na poziomie uczelni wyższej wnosiła cokolwiek do mojego życia, oprócz nerwów. Nie uczy się nas praktyki. Klepiemy teorię z zakresu przedmiotów, które nijak mają się do mojego kierunku studiów. Wymaga się od nas wyuczenia na blachę regułek, wzorów, robienia 'projektów', które, za przeproszeniem, można o kant dupy rozbić. Część nauczycieli akademickich jest jakby wyrwana z kontekstu, czasem można odnieść wrażenie, że sami nie mają zielonego pojęcia o czym mówią (lub mówić powinni) albo, co gorsza, wyglądają jakby chcieli uciec z sali, tylko nie wiedzieli, którędy będzie prościej. Po raz kolejny mam ochotę rzucić tym w diabły, ale przypominam sobie zaraz, że i tak jestem już kilka lat w plecy, a papier to wciąż jakby mus.

wtorek, 20 stycznia 2015

Gdzie byłam jak mnie nie było. | Rozgrzewająca zupa na zimową zawieruchę.

Macie czasem tak, że to co do tej pory Wam sprawiało frajdę nagle staje się przykrym obowiązkiem, albo najzwyczajniej w świecie przestaje Was cieszyć? Nie? To jesteście farciarzami!