Po francusku...

13:25 Kinga B. 14 Comments

Każdy chyba w swoim życiu ma takie chwile, kiedy nachodzi go ochota na coś słodkiego. Myślę też, że ludzi można śmiało podzielić na dwa typy: jedni, są na takie sytuacje przygotowani i mają zapas słodkości zachomikowany w swojej spiżarce a drudzy nie są aż tak zapobiegliwi. Zdecydowanie należę do tego drugiego typu. Wczoraj nadeszła ta chwila. Dość krytyczna. Chęć na coś słodkiego była bardzo silna, ale z drugiej strony słodki Pan Leń nie pozwalał mi wyjść do sklepu po gotowego wafelka czy tabliczkę czekolady. Zwykle w takich chwilach staram się zbyć swoją chętkę ciepłym kakao lub herbatą owocową. Niestety wczorajsza zachcianka była zbyt silna. Na szczęście wysiliłam szare komórki na tyle, żeby przypomnieć sobie o porcji mrożonego ciasta francuskiego, która spoczywała w zamrażarkowych czeluściach. Bezzwłocznie udałam się do kuchni, wyciągnęłam arkusz ciasta, żeby rozmrozić go w ciepłym pomieszczeniu, włączyłam piekarnik, wymieszałam cukier z cynamonem i po niecałej połowie godziny cieszyłam podniebienie pysznymi palmierami. I białą kawą o posmaku korzennym, z pyszną, słodką, mleczną pianką :)


Sposób przygotowania:

Piekarnik rozgrzać do temp. 200 st. C. Ciasto francuskie rozmrozić w temperaturze pokojowej. Blat lub stolnicę posypać mąką, na niej rozłożyć rozmrożone ciasto.


W szklance wymieszać cynamon i brązowy cukier. Pół mieszanki wysypać na rozłożone ciasto. Lekko docisnąć wałkiem do ciasta.


Następnie ciasto złożyć do środka. Składamy dłuższe boki, 1/4 szerokości ciasta. Lekko docisnąć i posypać ciasto odrobiną mieszanki cukrowo-cynamonowej.


Ponownie złożyć ciasto, w ten sam sposób co poprzednio: 1/4 szerokości ciasta w kierunku środka. Lekko docisnąć i posypać mieszanką cynamonową.


Następnie ciasto złożyć na pół. Docisnąć. Kroić na talarki o szerokości ok. 1 cm.


Talarki układać na blaszce wyłożonej papierem, lekko docisnąć dłonią, posypać mieszanką cukru i cynamonu. Wstawić do piekarnika i piec ok. 15 minut.


Po upływie czasu pieczenia, wyłączyć piekarnik i uchylić lekko drzwiczki, zostawić w piecu na kilka minut. Po tym czasie palmiery wyłożyć na kratkę i ostudzić. (Opcjonalnie) W międzyczasie przygotować lukier: cukier puder wymieszać dokładnie z sokiem z limonki. Ozdobić ciasteczka.


W taki sposób można otrzymać ekspresowe wręcz i przepyszne jednocześnie słodkości, idealne na nagłą zachciankę na coś słodkiego czy wizytę nieoczekiwanych gości. Jedyny warunek: zawsze miej w zapasie arkusz ciasta francuskiego :)


Do palmierów można popijać kawę o lekko korzennym smaku i aromacie. Do kubeczka wsypać jedną łyżeczkę ulubionej kawy rozpuszczalnej, dodać ok. pół łyżeczki przyprawy Kamis do kawy i deserów, zalać do połowy kubka gorącą wodą. Zagrzać pół szklanki mleka, dosypać 1 łyżeczkę brązowego cukru, spienić (nie potrzeba do tego zaawansowanych sprzętów wystarczy rózga kuchenna lub po prostu niewielki zakręcany słoik - opcja dla chętnych do zabawy w barmana :) ) Dolać do kawy, ozdobić odrobiną startej czekolady lub przyprawy Kamis. (przez przyprawę kawa ma lekkko kwaskowaty posmak, co nie koniecznie każdemu przypadnie do gustu, ale można spróbować :) )

SMACZNEGO!


ps. przepraszam za tak ogromną ilość zdjęć, ale palmiery wydawały się być tak fotogeniczne, że nie mogłam się oprzeć. + do tego pomyślałam, że instrukcja  foto przyrządzenia ciastek może okazać się przydatna. :)

14 komentarzy :

  1. mała rzecz, a cieszy :)
    ...aż zapachniało mi cynamonem!

    OdpowiedzUsuń
  2. jak to dobrze, że tu trafiłam, bo mnóstwo pyszności znalazłam :) a takie chwile na coś słodkiego to ja mam codziennie ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyglądają. Uwielbiam te ciasteczka. Wypróbuj z orzechami, albo z owocami:)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    http://dream-about-muffins.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. cóz za fotografie...
    och, piękne!
    i palmiery. zapach cynamonu już czuję w powietrzu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja obok domu mam dwa sklepy, toteż nagłą potrzebę mogę zdusić w zarodku. Zresztą... zawsze mam coś zachomikowanego w szafce. Ale takie gotowe słodkości nie mogą się nawet równać z ciepłem domowego wypieku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Robiłam kiedys takie palmiery, zrobiły furorę wśród koleżanek.
    Łapię jedno serduszko, bo mnie naszła chęć na coś słodkiego, o!

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowne :) i takie proste się wydają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mmm... ale u Ciebie milo i pysznie:)
    pyszne chrupiace serduszka:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zaliczam się do jeszcze innej kategorii. Ludzi, którzy mają constans ochotę na coś słodkiego i nawet w torebce czy kieszeni płaszcza mają cukierki ;-)
    Ale nie ma to jak domowe palmiery...zgadzam się.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kingo,ja zdecydowanie należę do pierwszej grupy- zawsze muszę mieć w domu coś słodkiego.
    Twoje palmiery są tak kuszące.I cynamonowa wersja bardzo ciekawa.
    Ja uwielbiam migdałowe i chałwowe.Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  11. jeżeli dobrze zrozumiałem to z powodu lenistwa nie chciało Ci się wyjść do sklepu po jakieś ciacho więc spędziłaś ~60min w kuchni i sama zrobiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Panie Oxy (Michał mam rozumieć, tak? :D) w kuchni spędziłam jakieś 15 minut, max 20 :)
    małym kosztem miałam całą blaszkę ciastek własnej roboty i co najważniejsze - przygotowałam je w piżamie :)
    a smak - nieporównywalnie lepszy niż ciastek kupnych :D

    OdpowiedzUsuń
  13. ależ musiało pięknie pachnieć cynamonem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. proste w wykonaniu o przepyszne. Dlatego tak je lubię :-)

    OdpowiedzUsuń

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)