O zupie, która dotąd jakoś sympatii nie budziła.

20:41 Kinga B. 12 Comments

Dziś historia zupy, która początkowo nie podbiła mojego serca. Historia ta sięga czasów mojej podstawówki. Nie da się więc ukryć, że jest to już dobrych kilkanaście lat. Jadałam ją na szkolnej stołówce. Nie byłam jej wielką fanką, dlatego jak dotąd nie próbowałam przygotować jej w domowym zaciszu. Co się zatem zmieniło? Pracując w te wakacje jako niania gotowałam mojemu pracowemu dziecięciu obiady. Najczęściej zupy. Pewnego dnia mama mojej Małej wychodząc rano do pracy powiedziała: Kinia, dzisiaj możesz ugotować krupnik. Wszystko super, ale, o matko!, nigdy nie robiłam krupniku! Dobry kucharz jednak wyzwań się nie boi ;) Pogrzebałam trochę w internecie i leżącej na półce książki kucharskiej. No i tak oto, proszę Państwa, przekonałam się do zupy, która była mi jak dotąd obojętna. Wyszła pyszna. I żeby było śmieszniej, Pan Be., który również nie zaliczał krupniku do kategorii ulubionych, był nim zachwycony. Wręcz zacytuję: 'można by jeszcze kiedyś zrobić ten krupnik, prawda?'. Oczywiście, że można. I zrobimy na pewno :)


Krupnik 
Składniki:
  • ok. 2 litry wody
  • pęk młodej włoszczyzny (marchew, seler, pietruszka)
  • 1 duża, pojedyncza pierś z kurczaka
  • 3-4 średnie ziemniaki
  • 100 g kaszy jęczmiennej
  • kilka łyżek śmietany 18 %
  • przyprawy (liść laurowy, kilka ziaren ziela angielskiego, sól, pieprz)

+ posiekana natka pietruszki do posypania

Sposób przygotowania:
Pierś z kurczaka umyć, usunąć wszelkie błonki, pokroić w dużą kostkę (kawałki ok. 3 cm). Wrzucić do garnka z wodą, zagotować. Następnie zszumować (usunąć ścięte białko z mięsa) i gotować na małym ogniu ok. 10 minut. W międzyczasie umyć i obrać warzywa. Selera pokroić na średniej wielkości kawałki, marchewkę w talarki, ziemniaki w niewielką kostkę. Do wywaru mięsnego wrzucić selera i pietruszkę w całości. Gotować ok. 20 minut. Następnie wrzucić marchew i ziemniaki. Posolić i gotować przez kilka minut. Dodać listek laurowy, ziele angielskie, odrobinę pieprzu. Dodać kaszę i przez kilka minut mieszać zupę, aby kasza nie przywarła do dna garnka. Gotować do czasu aż warzywa i kasza będą miękkie. Zupę zdjąć z ognia, śmietanę 'zahartować' w kubku odrobiną zupy a następnie wlać do garnka. Zupę przed podaniem posypać posiekaną natką pietruszki. 

SMACZNEGO!


Kochani! Pamiętajcie, że w dalszym ciągu trwa głosowanie we wrześniowym zadaniu Wyborów Kulinarnego Bloga Roku. Jak co miesiąc bardzo liczę na Waszą pomoc. Dla głosujących przewidziane są nagrody w postaci książek o grzybach. Z góry bardzo, bardzo dziękuję za wszelkie oddane na mnie głosy!  :)

12 komentarzy :

  1. Ja zawsze lubiłam krupnik :) To jedna z moich ulubionych zup. Cieszę się, że się do niej przekonałaś.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też , ja tez jak Shinju od zawsze lubię krupnik ,a twój prezentuje się pysznie

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja zawsze lubilam krupnik:) narobilas mi apetytu na taka zupke:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tam zawsze lubiłam krupnik :) zaraz po ogórkowej

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię krupnik. Szczególnie z dużą ilością pieprzu w zimie, na rozgrzanie :) Robię jednak wersję bez śmietany, ciekawa jestem jak smakuje z nią.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja lubię od zawsze tą zupę :-0

    OdpowiedzUsuń
  7. Krupnik uwielbiamy ja i Córcia. Ja czasem dodaję jeszcze suszonego grzybka dla smaku i u mnie bez śmietany :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię krupnik, ale od jakiegoś czasu ścieram wszystkie warzywa (oprócz ziemniaków) na tarce na grubych oczkach - smakuje mi jeszcze bardziej. Obowiązkowo suszony grzybek... no i jeśli mam to wrzucam kawałek wędzonego żeberka.
    Nigdy jednak nie dawałam śmietany - muszę spróbować jak to będzie smakować.
    A Twój krupnik wygląda bardzo zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj to już chyba będziesz musiała często go robić skoro tak posmakował ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, jak ja dawno nie jadlam tej zupy...ostatnio chyba w podstawówce. Wspomnienie dzieciństwa...dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  11. właśnie jem tę zupkę :) pyszna i taka delikatna. dzięki za przepis

    OdpowiedzUsuń
  12. Patrycjo bardzo się cieszę :) jak masz możliwość to wyślij do mnie zdjęcie Twojej zupy, chętnie je wrzucę na swój fanpage :)

    OdpowiedzUsuń

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)