Spaghetti alla puttanesca.

21:32 Kinga B. 8 Comments

Zachciało mi się w tym tygodniu czegoś nowego. Czegoś, czego do tej pory nie miałam okazji spróbować, czy osobiście przygotować. No i co ważne - miałam ochotę na makaron ;) Przepiękne słońce, które napełniało energią kusiło, by zrobić słoneczne danie, pełne różnych smaków. Usiadłam więc na balkonie z książką Jamiego i zaczęłam szukać inspiracji. Przerzuciłam kilka kartek i zatrzymałam się na zdjęciu spaghetti. Kusiło. Rzuciłam okiem na składniki, sprawdziłam szybko rozkład autobusów i po chwili pędziłam na autobus, żeby dotrzeć do sklepu na zakupy. Godzinę później głód narastał, ale wracałam do domu z torbą wypchaną różnymi różnościami, a kolejne pół godziny później zajadałam się pysznym spaghetti. I było to kolejne danie pierwszych razów. Po raz pierwszy zrobiłam puttanescę, po raz pierwszy spróbowałam anchois i po raz pierwszy zaczęłam się poważniej zastanawiać, dlaczego ludzie tak bardzo nie lubią tych małych filecików? Nie odpowiedziałam sobie na to pytanie, bo nie wyczułam w nich niczego złego, więc może ktoś z Was mnie oświeci, dlaczego anchois jest takie złe? ;) 


Spaghetti alla puttanesca
Składniki (na 3-4 porcje):
  • 500 g pełnoziarnistego spaghetti
  • 1 cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 papryczka chilli
  • 1 łyżka odsączonych kaparów
  • 30 g anchois
  • 8-10 czarnych oliwek
  • 1 puszka tuńczyka w sosie własnym
  • pęczek natki pietruszki
  • 2 puszki krojonych pomidorów 
  • sok z 1/2 cytryny
  • cynamon, sól do smaku
  • 2-3 łyżki oleju rzepakowego (użyłam takiego)

Sposób przygotowania:
Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie. W międzyczasie przygotować sos. Cebulę i czosnek obrać, drobno posiekać, podsmażyć na rozgrzanym na patelni oleju. Następnie dodać pokrojone kapary i anchois. Chilli drobno posiekać i dodać do reszty składników na patelni, razem z połową pęczka pietruszki (również drobno posiekanej). Smażyć kilka minut. Tuńczyka odcedzić z zalewy, rozdzielić na kawałki i dodać na patelnię razem z pokrojonymi oliwkami (w plasterki lub na połówki) i gotować kilka minut. Na patelnię wlać pomidory i wszystko doprawić sporą szczyptą cynamonu i odrobiną soli. Makaron odcedzić, zostawiając nieco wody, a następnie wrzucić go do sosu na patelnię i dodać sok z cytryny oraz posiekaną natkę. Jeśli trzeba, rozrzedzić sos wodą z gotowania makaronu. Przed podaniem posypać odrobiną natki pietruszki.

SMACZNEGO!

8 komentarzy :

  1. Jestem wielką fanką takich makaronów! Szczególnie taka słoneczna pogoda zachęca do lżejszego jedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też korzystam z jego książek, a spaghetti też robiłam, pychotka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda jak z okładki! :) Super.
    A samą tę potrawę bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja któregoś pięknego zimowego i lodowatego dnia zafundowałam sobie to danie, z tej samej książki, tuz po powrocie ze spaceru... było wspaniałe i ja wówczas poznałam anchois :) do kompletu, na deser był z książkowego zestawienia MUS, oj co to był za mus czekoladowy... pięknie Ci wyszła ta puttanesca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam puttanescę. A w Twoim wykonaniu wygląda mega apetycznie, mam ochotę zjeść je tu i teraz !

    OdpowiedzUsuń
  6. lekkie, smaczne szybkie i zdrowe.... uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spaghetti prezentuje sie niezle :) z sardynkami tez jest smaczne, daje dobra slonosc potrawie. Niejeden sklep w internecie ma w asortymencie puszkowane anchois, wiec nie ma problemu z szybkimi zakupami z artykulami na to danie. Polecam na wiosenne dania na świeżym powietrzu. Zdrowe i lekkie :)

    OdpowiedzUsuń

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)