Ciasto bananowe z masłem orzechowym.

17:29 Kinga B. 6 Comments


Dzisiaj post bez zdjęć wycieczkowych. Ostatnio raczej staram się oszczędzać pieniądze, niż je wydawać, gdyż liczba moich godzin w pracy jest mało satysfakcjonująca i obawiam się, że może z tego wyjść raczej program No Work & No Travel. Wciąż nie udało mi się dojechać ani do Filadelfii, ani do Waszyngtonu, ale w końcu się wybiorę i zrelacjonuję wyjazd, apromys! W dniach 17/18 sierpnia szykuje nam się za to wycieczka na kilka samochodów do Kanady i nad Niagara Fall. Poza tym życie w Allentown toczy się swoim tempem. Mimo kryzysów roboczych będę nieziemsko tęsknić za tym miejscem, bo należę do tego gatunku, który bardzo szybko się aklimatyzuje i przywiązuje do miejsca i ludzi. Na samą myśl o powrocie na uczelnię i innych polskich obowiązkach świecą mi się oczy i to bynajmniej nie ze szczęścia. Jednak póki co zostały mi jeszcze prawie dwa miesiące życia tutaj i mam nadzieję, że liczba godzin pracy nagle wzrośnie a ja niespodziewanie zarobię tyle, że będę mogła dołączyć do moich nowych polskich przyjaciół i uda mi się zobaczyć Zachodnie Wybrzeże, albo przynajmniej jego fragment. Póki co dość lamentów i zapraszam Was na ciasto. Ciasto, które zrobiło tutaj furorę i nikt nie chciał uwierzyć, że nie kupiłam go w pobliskim markecie, a upiekłam sama. Podczas wczorajszego pikniku w gronie polsko-tajwańskim wszyscy objadali się nim z uśmiechem na twarzy i zgodnie zdecydowali, że ciasto jest awsome! Do ciasta piliśmy wino z pięciolitrowego kartonu za $12.99 (swoją drogą chyba pierwszy raz w życiu piłam tak dobre wino, tak bardzo smakujące winogronami, za tak niską cenę), udawaliśmy (a właściwie ja udawałam) pterodaktyle, tarzaliśmy się w trawie ze śmiechu i próbowaliśmy się zmusić do rozmów w języku angielskim (rozkład sił 4 Polaków na 1 Tajwańczyka) co przychodziło nam z trudem, ale co 15 minut przywoływaliśmy się do porządku na jakieś 5-10 minut. Tyle z relacji workendtrawelerowego życia, udajmy się na spożycie. Ciasta bananowego z masłem orzechowym i milionem innych dobroci (i złych kalorii).


Ciasto bananowe z masłem orzechowym
Składniki:
  • 3 mocno dojrzałe banany
  • 1/2 słoiczka masła orzechowego (ok 200-250 g) + kilka łyżek do wykończenia ciasta
  • 2/3 szklanki brązowego cukru
  • 2 szklanki mąki 
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2/3 szklanki oleju rzepakowego
  • 1/2 szklanki mleka
  • ok 100 g posiekanej czekolady lub groszków czekoladowych
  • do wykończenia domowy karmel (przepis tutaj, u mnie niestety kupny ze względu na dość ograniczone wyposażenie akademikowej kuchni) oraz drażetki czekoladowe (u mnie mini Reese's pieces z masłem orzechowym ;) )
Sposób przygotowania:
Banany obieramy, umieszczamy w misce, dodajemy masło orzechowe i za pomocą widelca łączymy do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodajemy jajka, mleko, olej i cukier, dokładnie mieszamy. Do mikstury dodajemy mąkę, proszek do pieczenia i posiekaną czekoladę, mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Ciasto wykładamy do foremki posmarowanej tłuszczem i oprószonej mąką, pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180-190 stopni przez ok. godzinę lub do tzw. suchego patyczka. Po upieczeniu ciasto studzimy, wierzch smarujemy masłem orzechowym, oblewamy karmelem i ozdabiamy drażetkami (opcjonalnie.

SMACZNEGO!

6 komentarzy :

  1. świetnie wyglądam ;)

    Pozdrawiam

    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż zaśliniłam się na widok zdjęć, to coś dla takiego masłoorzechowegocholika jak ja :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zestawienie bananów z masłem orzechowym musi kapitalnie smakować! Często przyrządzam sobie naleśniki z bananami okraszone masłem orzechowym, ale Twojego przepisu na ciasto również spróbuje. Jeśli smakuje tak samo jak wygląda na zdjęciach to po upieczeniu zniknie bardzo szybko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm... Pychota! Zabieram kawałeczek :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie : www.tropikalnakuchnia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. zrobiłam!
    wyszło super,lekko wilgotne i pachnące obłędnie.
    nie dawałam karmelu,ale polewę i drażetki.
    ach!
    ślinka mi cieknie,jak o nim pomyślę :))

    OdpowiedzUsuń
  6. może zabrzmię strasznie, ale.. Ameryki ci zazdroszczę! Moje marzenie odwiedzić ten kraj chociaż raz w życiu.. ech.. :)
    Szkoda, żę ogranicza cię czas i pieniądze do zwiedzania, ale 3mam kciuki żeby jednak wszystko udało się zobaczyć :D
    A ciasto?
    Booomba! <3 banan i masło orzechowe.. mmm :)

    OdpowiedzUsuń

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)