Kluski śląskie! (i przypomnienie o konkursie ;) )

20:10 Kinga B. 9 Comments


9 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Konkurs :)

19:47 Kinga B. 71 Comments

Witajcie Kochani! :) Otrzymałam dzisiaj przesyłkę z trzema sztukami książek. Nie byle jakich, bo kucharskich. Ale nie są to zwykłe książki kucharskie, bo zawierają tylko i wyłącznie przepisy blogerów :) Jest ona efektem I edycji Wyborów Kulinarnego Bloga Roku (w której udało mi się zająć zaszczytne II miejsce ;) ). Szanowne Jury zechciało wyróżnić 3 moje przepisy i dlatego znalazły się one w tej książce. Jeden z otrzymanych egzemplarzy zostawię sobie na pamiątkę, drugi podaruję Mamie, zaś trzeci... powędruje w ręce jednego Czytelnika :) Aby wziąć udział w losowaniu należy polubić mój blog na Facebooku (link to fanpejdża tu, okienko Facebookowe znajduje się na pasku po prawej stronie) a następnie zostawić pod tym postem komentarz. I tyle. Osoby niezarejestrowane proszę o podanie jakiegokolwiek nicka lub maila w komentarzu, będzie to pomocne przy ewentualnej wygranej ;) Niestety komentarze całkowicie anonimowe będą musiały zostać odrzucone :( Na Wasze komentarze czekam do 6 maja do północy, a następnego dnia maszyna losująca spośród wszystkich zgłoszeń wyłoni jedną osobę, która otrzyma ode mnie świeżutki egzemplarz książki.  Powodzenia więc! :)

A tymczasem możecie obejrzeć wyróżnione przepisy na blogu (klikając na zdjęcie, zostaniecie przeniesieni do przepisu :) )

1) Staropolski schab z morelą lub bez


2) Przysmak jogurtowy


3) Halvas, czyli greckie ciasto z kaszy manny


71 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Ciasto czekoladowe z żurawiną i suszonymi morelami.

19:56 Kinga B. 5 Comments

Ciasta czekoladowe mają to do siebie, że poprawiają (choć w najmniejszym stopniu) nawet najpodlejszy humor. Można je więc robić z różnych okazji. Ale można także i bez. Moją okazją była ochota na coś słodkiego naszprycowanego żurawiną. Pominę może fakt, że ochota ta przyszła grubo po godzinie 23. Tej nocy jednak do snu ukołysał mnie słodki zapach czekolady, co było olbrzymią rekompensatą zamykających się samoczynnie powiek. Pod rękę, jako uzupełnienie i dotrzymanie towarzystwa czekoladzie i żurawinie, wpadły suszone morele. Owoce te w trakcie pieczenia 'nasiąknęły' wilgoć ciasta i same zrobiły się mięciutkie i jeszcze pyszniejsze. Nie będę więc przedłużać i zapraszam na kawałek ciasta... :)



Ciasto czekoladowe z żurawiną i suszonymi morelami
Składniki:
  • 3 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka oleju rzepakowego
  • 1 duże opakowanie jogurtu naturalnego
  • 4 jajka
  • 1 łyżka esencji waniliowej
  • tabliczka gorzkiej czekolady (+ewentualnie 2 łyżki kakao)
  • 100 g suszonej żurawiny
  • ok. 100 g suszonych moreli 
Polewa czekoladowa:
  • 1 tabliczka czekolady
  • 3-4 łyżki mleka
Sposób przygotowania:
Piekarnik rozgrzać do 190 stopni. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Mąkę przesiać z proszkiem do dużego naczynia, dodać cukier i mokre składniki: olej rzepakowy, jogurt naturalny, jajka i esencję waniliową, a następnie wymieszać rózgą lub widelcem (jak ciasto na muffinki). Dodać roztopioną czekoladę (+ewentualne kakao), żurawinę i pokrojone w małą kostkę suszone morele i dokładnie wymieszać. Wylać do dużej keksówki wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą. Piec ok. 45 minut. Po upieczeniu studzić przy uchylonych drzwiczkach piekarnika. Czekoladę na polewę rozpuścić w kąpieli wodnej, dodać mleko i wymieszać. Ozdobić wystudzone ciasto.

SMACZNEGO!


5 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Spaghetti alla carbonara w wersji ortodoksyjnej.

21:09 Kinga B. 8 Comments

Dzisiaj na blogu miało pojawić się coś innego, ale nasza wczorajsza kolacja całkowicie zwaliła mnie z nóg (w pozytywnym sensie ;) ). Do tej pory carbonarę robiłam najczęściej z 'ulepszonego' o śmietanę przepisu (na blogu tu). No i nie powiem, byłam nią zachwycona. Z zamiarem przygotowania wersji bez śmietanki nosiłam się już dłuższy czas, ale zawsze pojawiało się coś innego. Wczoraj jednak naszła mnie niepohamowana chęć zjedzenia tegoż makaronu. Ruszyłam więc na zakupy i późnym popołudniem ścierałam parmezan do miseczki z rozmąconymi jajkami, gdy na patelni skwierczał boczek a w garnku bulgotała woda z gotującym się makaronem. I mimo, że Pan Be. skwitował danie słowami: 'Nooo, całkiem smaczne...' (co wg Jego słownika oznacza, że raczej nie zjadłby tego dania drugi raz ;) ), to ja nie mogłam się nasycić. Kremowa konsystencja sosu doskonale radzi sobie bez towarzystwa śmietany, posiekana drobno natka pietruszki dodaje mu charakteru i smaku. Postanowiłam więc, że wersja ortodoksyjna wyeliminuje wersję śmietanową ;) W tym miejscu pragnę jeszcze przeprosić za nie najlepsze zdjęcia. Miało ich nie być w ogóle, miały być kiedyś. Ale po pierwszym kęsie makaronu w jajecznym sosie pobiegłam po aparat i zrobiłam na szybko kilka obrazków. Takie danie nie może czekać :)


Spaghetti alla carbonara (wersja ortodoksyjna)
Składniki (na 2 porcje):
  • 200 g makaronu spaghetti
  • 100 g wędzonego boczku
  • 3 jajka
  • 50 g parmezanu
  • pół pęczka natki pietruszki
  • sól morska, świeżo zmielony pieprz
  • 1 łyżka oleju rzepakowego (1)
Sposób przygotowania:
Makaron ugotować w osolonej wodzie. W międzyczasie boczek pokroić w kostkę, na rozgrzaną patelnię wlać olej rzepakowy, usmażyć na nim boczek, aż do zrumienienia. Jajka wyparzyć (2). Wbić do niewielkiej miseczki, rozmieszać widelcem lub rózgą. Parmezan zetrzeć na drobnych oczkach, wsypać do jajek wymieszać. Doprawić odrobiną soli morskiej i pieprzu. Natkę pietruszki opłukać i drobno posiekać. Ugotowany al dente makaron odcedzić na sicie i przerzucić z powrotem do garnka (postawić na niewielkim ogniu na kuchence). Dodać podsmażony boczek z wytopionym tłuszczem, wymieszać.  Do makaronu wlać jajka z parmezanem i dobrze wymieszać, po 1-2 minut zdjąć z ognia (jajka nie mogą się ściąć), dodać natkę i wymieszać. Podawać od razu.

SMACZNEGO!


Uwagi:
(1) Oryginalnie w przepisach na carbonarę używana jest oliwa z oliwek. Ja jednak nie lubię na niej smażyć, ponieważ jest zbyt wyrazista w smaku, a olej rzepakowy ma neutralny smak, którym smażona potrawa nie 'przechodzi'.
Po zakupieniu oleju rzepakowego w sklepie najlepiej trzymać go w chłodnym i ciemnym miejscu, czyli z dala od źródeł ciepła i światła. Idealna do tego będzie lodówka albo chłodna spiżarka. Prawidłowo przechowywany olej rzepakowy nie ma smaku, ani zapachu i charakteryzuje się jasną barwą. I pamiętajcie, że do smażenia należy wykorzystać olej wyłącznie raz, a potem go wyrzucić. Dbając o nasze zdrowie nigdy nie należy smażyć ponownie na tej samej porcji oleju.
(2) Aby wyparzyć jajka należy je zanurzyć na kilkanaście (10-15) sekund w gorącej wodzie. Ograniczy to ryzyko ewentualnego zakażenia się  salmonellą.

8 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Farfalle z groszkiem i szynką w sosie śmietankowym.

11:59 Kinga B. 6 Comments

Wiosna w tym roku gra nam na nosie. Dni słoneczne są niestety mniejszością przy dniach szarych, deszczowych i zimnych. Jakieś było moje zdziwienie i zasmucenie, kiedy w niedzielę wielkanocną za oknem padał śnieg... Tęskno mi za słońcem i za ciepłem, jak chyba każdemu. Na zewnątrz niby temperatury dodatnie, ale i tak musiałam znów wyciągnąć schowany już do pokrowca płaszcz przejściowy... I mimo, że za oknem deszcz, to w kuchni cieszę się już wiosną i aby rozjaśnić trochę szarość dnia zapraszam na kokardkowy makaron w towarzystwie szynki, groszku, sosu śmietankowego i szczypiorku. Co najlepsze jego przygotowanie zajmie Wam tyle co czas gotowania makaronu :) Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu :)


Farfalle z groszkiem i szynką w sosie śmietankowym
Składniki:
  • 250 g makaronu farfalle
  • 200 g szynki dobrej jakości, w plastrach
  • 2 cebulki dymki
  • 1 szklanka zielonego groszku (świeżego lub mrożonego)
  • 250 ml śmietanki 18 %
  • 1 małe opakowanie śmietankowego serka topionego (może być także z szynką lub szczypiorkiem)
  • kilka łyżek oleju rzepakowego
  • sól, świeżo zmielony pieprz
  • pół pęczka szczypiorku
Sposób przygotowania:
Makaron ugotować w osolonej wodzie. W międzyczasie przygotować sos. Na rozgrzanej patelni rozgrzać olej rzepakowy (2-3 łyżki). Dymkę drobno posiekać, zeszklić na patelni. Szynkę pokroić w kostkę, dodać do cebuli, podsmażyć. Na patelnię wlać śmietankę, wymieszać z resztą składników. Po podgrzaniu dodać pokrojony w małe kostki serek topiony i doprowadzić do jego roztopienia. Następnie wrzucić groszek, gotować na niewielkim ogniu kilka minut. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Ugotowany al dente makaron odcedzić, wrzucić do sosu, wymieszać. Podawać posypane posiekanym szczypiorkiem.

SMACZNEGO!


A aby zaczarować wiosnę i pokazała się nam w całej okazałości, zapraszam na bloga Marka Grechutę :)


6 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Świąteczny sernik z białą czekoladą i brzoskwiniami.

16:03 Kinga B. 9 Comments

Z okazji piątku krótka historia o serniku i przepis nań. Nie będę się rozpisywać, bo komu chce się dużo czytać blogowych zwierzeń na początku weekendu ;) Przechodząc więc do sedna... Na naszym wielkanocnym stole zawsze gości sernik. Do tej pory był w takiej wersji (to jeden z pierwszych postów ;) ). W tym roku postanowiłam zaserwować sprawdzony sernik w nieco odmienionej wersji. Smakował wybornie, wyglądał obłędnie, wszystkim przypadł do gustu. Nie czekajcie do kolejnych Świąt i popełnijcie go wcześniej :)


Świąteczny sernik z biała czekoladą i brzoskwiniami
Składniki:
  • pół opakowania ciasteczek Digestive
  • 100 g masła
  • 3 łyżki brązowego cukru   (1)
  • 500 g twarogu sernikowego (lub tłustego twarogu, trzykrotnie zmielonego)
  • 1 opakowanie serka kremowego 
  • 3/4 szklanki cukru (2)
  • 4-5 jajek (w zależności od wielkości)
  • 4 płaskie łyżki mąki pszennej
  • 5 płaskich łyżek mąki ziemmniaczanej
  • 40 g roztopionego masła
  • 1 tabliczka białej czekolady
  • 1 puszka brzoskwiń w syropie
Do dekoracji:
  • 1 i 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
  • kilka łyżek mleka
  • wiórki kokosowe
Sposób przygotowania:
Tortownicę o średnicy 26 cm wysmarować obficie masłem. Ciastka pokruszyć w woreczku za pomocą tłuczka do mięsa, wrzucić do niewielkiej miseczki, dodać 3 łyżki brązowego cukru. Masło roztopić, dodać do ciasteczek, wymieszać. Wyłożyć nimi spód tortownicy, dobrze ugnieść, odstawić. 
Piekarnik rozgrzać do 250 stopni. Gazetę złożyć wzdłuż na pół, a później jeszcze raz na pół (tak żeby pasek papieru był mniej więcej wysokości tortownicy). Kartki zanurzyć w misce z zimną wodą, przygnieść ciężkim przedmiotem, żeby nie pływały. 
Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, dodając pod koniec ubijania cukier. Żółtka ubić z resztą brązowego cukru, dodać serek kremowy, twaróg, roztopione masło i mąkę pszenną zmieszaną z ziemniaczaną. Wszystko dokładnie wymieszać. Białą czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, dodać do masy serowej, wymieszać. Do masy dodawać porcjami ubitą pianę z białek, delikatnie mieszając.  Na ciasteczkowy spód wyłożyć brzoskwinie (ja swoje poprzekrawałam na cieńsze kawałki) i wylać masę serową. 
Gazety wyciągnąć z wody, obłożyć nimi tortownicę (z zewnątrz). Wstawić na 10 minut do piekarnika (woda parująca z gazet spowoduje, że sernik nie przypiecze się w temp. 250 stopni). Po upływie tego czasu, ciasto wyciągnąć z piekarnika. Piecyk ostudzić do 160 stopni. Ściągnąć gazetowe 'obręcze', ponownie namoczyć w wodzie i obłożyć tortownicę. Sernik wstawić z powrotem do ostudzonego do 160 stopni piekarnika. Piec ok. godzinę. Po upieczeniu, pozostawić w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach, ok. pół godziny. Następnie ostudzić i wstawić do lodówki (najlepiej na całą noc). Przed podaniem ozdobić roztopioną w kąpieli wodnej gorzką czekoladą z odrobiną mleka (czekolada po ostygnięciu powinna być dość stężała ale wciąż miękka) i posypać wiórkami kokosowymi.

SMACZNEGO!


Uwagi!
(1) Spód z ciasteczek zastąpiłam kruchym ciastem, przygotowanym według tego przepisu z 1/3 porcji. Można użyć zamrożonego ciasta kruchego.
(2) Do tego sernika użyłam pół na pół drobnego cukru do wypieków i cukru z wanilią. Czarne waniliowe kropeczki w serniku prezentują się wybornie :)


9 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Babka majonezowa.

17:57 Kinga B. 4 Comments

Święta, święta i po świętach. Muszę się przyznać, że nie zaliczyłam w tym roku wielkiego obżarstwa i dobrze mi z tym. Dzięki temu nie czuję się cięższa o milion kilogramów i nie muszę samej sobie wypominać, że znowu przez kilka dni będę wyglądać jak słonik ;) Ponieważ jednak nie zdążyłam przed okresem świątecznym dodać przepisów na tegoroczne wielkanocne wypieki, zabieram się za nadrabianie zaległości. Pierwsza będzie baba. Niezwykła baba z domową esencją waniliową, dużą ilością kandyzowanej skórki pomarańczowej, z polewą z białej czekolady i suszoną żurawiną. Ale nie to jest niezwykłe. Baba ta jest z majonezem. I pewnie wiele z Was już babę majonezową zna, ja dopiero co się z nią zapoznałam, ale już zdążyłyśmy się polubić :) Konsystencją przypomina trochę ciasto biszkoptowe, ale jest dużo bardziej wilgotna. Skórka pomarańczowa dodaje jej niesamowitego smaku i aromatu. Spróbujcie, mimo, że Wielkanoc już za nami. :)


Pomarańczowa babka majonezowa
Składniki:
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 200 g majonezu (najlepiej zrobionego własnoręcznie, przepis tu)
  • 4 jajka
  • 3/4 szklanki drobnego cukru
  • 1 łyżka esencji waniliowej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 1 tabliczka białej czekolady
  • ok. 50 g suszonej żurawiny
Sposób przygotowania:
Piekarnik nagrzać do 180°C. Białka jaj oddzielić od żółtek, ubić ze szczyptą soli, pod koniec dodać połowę cukru i ubić na sztywną pianę. Żółtka utrzeć z pozostałym cukrem, dodać majonez, zmiksować na jednolitą masę, dodać mąki i proszek do pieczenia, dokładnie wymieszać. Następnie dodawać ubitą pianę z białek, powoli, ale dokładnie mieszając. Do ciasta wsypać skórkę pomarańczową i wymieszać. Masę przelać do wysmarowanej masłem i posypanej bułką tartą formy. Piec ok. 40 minut*. Ostygniętą babkę udekorować roztopioną w kąpieli wodnej białą czekoladą i żurawiną.

SMACZNEGO!


* Swoją babkę piekłam w okrągłej, niskiej formie z kominem. Jeżeli będziecie ją piec w wysokiej formie do baby, czas się nieco wydłuży, szacuję, że o ok. 10-15 minut. Najlepiej po upływie 40 min przeprowadzać próbę ciasta patyczkiem.

4 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Wesołych Świąt!

10:20 Kinga B. 5 Comments


5 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

DIY odc.1: Majonez. / DIY ep. 1: Mayonnaise

19:25 Kinga B. 10 Comments


Na blogu męczę Was ostatnio łososiowymi pomysłami, a Święta tuż tuż i pomyślicie może, że wypadałoby nieco zmienić repertuar spożywczy ;) Chętnie bym to uczyniła, ale nasze tegoroczne menu świąteczne będzie bardzo okrojone. Spędzimy je tylko we czwórkę i nie ma sensu przygotowywać nie wiadomo jakiej ilości jedzenia, bo kto to później zje? ;) Babcia na pewno przygotuje jakieś pyszności, mama zapewne także się w czymś wykaże, moją broszką natomiast będą ciasta. Upiekę dwa. Nie będą to mazurki, bo nie byłoby na nie popytu (w naszej rodzinie łakomczuchem jestem tylko ja i mój Dziadzio, a i nasza dwójka preferuje umiarkowanie słodkie ciasta i desery). Przepisy na nie wstawię na pewno, aczkolwiek nie jestem pewna czy zdążę przed wielkanocnym śniadaniem ;). Dzisiaj podam Wam przepis, z którego wiele osób być może będzie chciało skorzystać. Jak tytuł posta mówi, chodzi o majonez. Ale nie o byle jaki, bo o domowy. Najlepszy, bo pewny: wiecie z czego się składa, nie ma konserwantów i zdecydowanie wyróżnia się smakiem. Jest teraz 'na czasie', bo przecież na Waszych świątecznych stołach pojawi się na pewno nie jedna sałatka w towarzystwie jajek, do których majonez świetnie pasuje i rzecz jasna past (jajecznych np.) czy zimnych sosów i dressingów. Przed wykonaniem swojego majonezu skonsultowałam się z mamą. Dzwoniłam kilkukrotnie, aby się upewnić co do wszystkich miar i samego sposobu przygotowania :) I oto co z moich telefonicznych konsultacji wynikło...


Domowy majonez
Składniki:
  • 1 jajko
  • 1 łyżka musztardy
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • odrobina soli i pieprzu
  • ok. 200 ml oleju rzepakowego
Sposób przygotowania:
Do naczynia wbić jajko, dodać musztardę, sok z cytryny oraz sól i pieprz. Miksować za pomocą miksera na niewielkich obrotach, do połączenia wszystkich składników. Następnie nieco zwiększyć obroty miksera i cały czas miksując, powoli wlewać olej małymi porcjami, aby masa się nie ścięła. Miksujemy do uzyskania gęstej, jednolitej masy.

SMACZNEGO!


Moje propozycje na świąteczne dania, w których możecie użyć własnoręcznie przygotowanego majonezu:
Rubinowa pasta jajeczna
Sałatka makaronowa
Sos tatarski

Ponadto polecam też ciasta idealne na Wielkanoc:
Tarta Banoffee (idealnie sprawdzi się jako zamiennik tradycyjnych mazurków)
Marmurkowa babka piaskowa

/English version

Home-made mayonnaise
Ingredients:
  • 1 egg
  • 1 tbsp mustard
  • 1 tsp lemon juice
  • about 200 ml oil
  • 1/2 tsp of salt and pepper
Preparation:
Break an egg into a bowl. Add a mustard, lemon juice and season with salt and pepper. Mix it with mixer on low speed to combine ingredients. Then, mixing constantly, slowly pour the oil in small portions. Mix it on higher speed until it becomes smooth and thick mayonnaise.

10 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)

Łosoś norweski en croûte.

21:35 Kinga B. 9 Comments


Następny pomysł na podanie łososia, zaprezentowany w kwietniowym GLAMOUR. Może nie jest zbyt odkrywczy, ale za to w smaku wyborny :) Połączenie delikatnego mięsa łososia i kruchego ciasta francuskiego jest wręcz idealne. Do tego dochodzi pomidor, mozzarella i domowe pesto w wersji ekonomicznej: zamiast orzeszków pinii - uprażone ziarna słonecznika. Jestem pewna, że przypadnie do gustu nie tylko Wam i Waszym domownikom, ale także gościom, którym zdecydujecie się zaserwować łososia w takiej formie :)


Łosoś en croûte z domowym pesto
Składniki (na 4 osoby):
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 600 g fileta z łososia
  • 2 pomidory
  • 1 kulka mozzarelli
  • 1 jajko
Pesto:
  • 1 pęczek bazylii
  • 40 g uprażonych ziaren słonecznika
  • 40 g świeżo startego parmezanu
  • 1 ząbek czosnku
  • 5 łyżek oliwy
  • sól, pieprz
Sposób przygotowania:
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Ciasto rozłożyć na czystym, delikatnie oprószonym mąką blacie, cienko rozwałkować, pokroić na 4 kawałki. Łososia opłukać i delikatnie osuszyć, podzielić na 4 równe części, skropić oliwą z oliwek oraz przyprawić niewielką ilością soli i pieprzu. Bazylię opłukać, wrzucić do blendera. Dodać ziarna słonecznika, parmezan i czosnek a następnie zmiksować na jednolitą masę. Dodać oliwę, odrobinę soli i świeżo mielony pieprz, wymieszać. Pomidory umyć, a następnie pokroić je na plastry, tak samo jak mozzarellę. Łososia układać przy brzegach ciasta. Nakładać na wierzch bazyliowe pesto, następnie ser i pomidory. Ciastem owinąć łososia tworząc swego rodzaju paczuszki. Przed włożeniem do piekarnika posmarować rozmąconym jajkiem. Piec ok. 30 minut. Podawać z kiełkami brokuła lub porwaną sałatą skropioną oliwą z oliwek.

SMACZNEGO!

9 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)