Pulled pork sandwich.

21:02 Kinga B. 7 Comments


O długo pieczonej w niskiej temperaturze wieprzowinie czytała tyle razy, że nie sposób ich zliczyć. Nie przeczytałam o niej ani jednego złego słowa, każdy wychwalał ją pod niebiosa. Przez długi czas oglądania zdjęć kulinarnych uodporniłam się na to, co na nich widzę, ale moja odporność przegrała z kretesem ze zdjęciami tejże wieprzowinki. Gdy kilka dni temu nocną porą zaczęłam wyszukiwać wskazówek dotyczących pulled pork, w żołądku poczułam mocne ssanie, burczenie straszyło jak ukryty potwór, a wyobraźnia pracowała tak mocno, że właściwie czułam zapach tego mięsa. Postanowiłam, że nie mogę odwlekać przygotowania tego 'dania' i skorzystam z faktu, że przez sierpień jakoś wybitnie mało gotuję, więc mogę nadgonić nieco zużycie prądu (dzięki temu może nie pójdę z torbami ;) ). Przyznam szczerze, że głupstwem było wstawianie mięsa na noc, bo nie mogłam przez to zasnąć. Zapach przypraw rozniósł się po mieszkaniu w zastraszającym tempie, przez co nie byłam w stanie wyłączyć się z rzeczywistości i oddać w objęcia Morfeusza. W momencie zrobiłam się głodna i ssanie w żołądku powtórzyło się (jednak głupotą byłoby jedzenie o godzinie 12 w nocy ;) ). Rano wyłączyłam piekarnik i pognałam do pracy, gdzie przez całe 7 godzin myślałam tylko o kanapce, którą wsunę po powrocie do domu. Po wyciągnięciu naczynia z pieca przez kilka sekund wpatrywałam się w przykrywającą je folię, nie wiedząc, czego mogę się spodziewać pod spodem. To co powstało z wielogodzinnego pieczenia przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Mięso wyszło soczyste i aromatyczne, a przyprawy przeszły wieprzowinę 'na wylot'. W połączeniu z rukolą, majonezem czosnkowym i sosem BBQ oraz pomidorkami koktajlowymi powstała najlepsza na świecie kanapka - pulled pork sandwich. Jeśli więc do tej pory wahaliście się, czy przygotować wieprzowinę w taki sposób - porzućcie wszelkie wątpliwości, pędźcie do sklepu, kupcie kawałek dobrej jakości mięsa i cieszcie się jego smakiem tak jak ja dziś! :)


Pulled pork sandwich
Składniki (na ok 3-4 kanapki):
  • 1/2 kg łopatki wieprzowej
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 2 łyżki sosu Worcestershire 
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka suszonych płatków ostrej papryki
  • 1 ząbek czosnku
  • sól, pieprz

Do kanapek:
  • 3-4 bułki (u mnie razowe)
  • 1-2 garści rukoli
  • 1 łyżka majonezu (najlepiej domowej roboty - tu przepis)
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego 
  • 1 ząbek czosnku
  • 8-10 pomidorków koktajlowych
  • sos BBQ

Sposób przygotowania:
Mięso opłukać, a następnie osuszyć ręcznikiem papierowym, natrzeć niewielką ilością soli i pieprzu. Olej, sos Worcestershire, zmiażdżony ząbek czosnku oraz obie papryki wymieszać, powstałą marynatą natrzeć mięso, włożyć do naczynia, przykryć folią spożywczą i odstawić do lodówki na kilka godzin (im więcej tym lepiej, można je wstawić np na noc). Następnie przełożyć do naczynia żaroodpornego, przykryć folią aluminiową i wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 90 stopni. Piec ok 5-6 godzin (ponownie [podobno] im dłużej, tym lepiej). Po upieczeniu odstawić mięso na ok 30 minut, żeby odpoczęło, a następnie za pomocą 2 widelców rozdzielić je na cienkie 'włókna'.
Jogurt naturalny wymieszać z majonezem i zmiażdżonym ząbkiem czosnku. Bułki rozkroić na pół, na spodniej części ułożyć sporą część mięsnych 'włókien', na to położyć rukolę, przekrojone na pół pomidorki koktajlowe, polać sosem czosnkowym i BBQ, przyłożyć drugą połówką bułki, a następnie cieszyć się niepowtarzalnym smakiem pulled pork :)

SMACZNEGO!


7 komentarzy :

  1. ojj jaaaa no i jak ja biedna mam zasnac po zobaczeniu takiego czegos? przeciez ja na diecie od kilkunastu tyg. Oj Kinia, Kinia... poprosze taka na jurzejsza pociągową podroz do domu ;)

    Buziaki :*

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłam. Taka wieprzowina jest przepyszna. Jedyne co mnie powstrzymuje przed jej pieczeniem to ogrom pożartej energii przez działający tyle godzin piekarnik.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie pieczenie długie w niskiej temperaturze zawsze daje najlepsze efekty. Za mięsem nie przepadam, ale to jest to co tygryski lubią najbardziej. Co z tego, że nie koszerne. ;-)
    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jadłam, ale po przeczytaniu posta chętnie spróbuję ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. very beautiful well to know how to cooking well and inspiration for food blog...

    OdpowiedzUsuń

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)