Fasolka po bretońsku. | Baked beans.

03:44 Kinga B. 1 Comments

Witajcie przy moim stole w 2017 roku. Nowy Rok zaczęłam nowym przepisem wypróbowanym w swojej kuchni. I to nie tak, że nigdy wcześniej nie jadłam fasolki po bretońsku. Jadłam i uwielbiam ją. Nie zmienia to jednak faktu, że mam kilka takich dań, do których podchodzę jak do jeża, jeśli chodzi o przygotowanie. Są to dania tak mocno zakorzenione w polskiej kuchni, że po prostu boję się je schrzanić. Wiecie jak to jest. Mam w głowie zakodowany konkretny smak i boję się, że przy próbie jego odtworzenia coś pójdzie nie tak. I wcale nie pomaga mi fakt, że mimo wszystko zazwyczaj wszystko się udaje. Ten sam strach pojawia się przy każdym kolejnym klasycznym przepisie. Miałam tak z żurkiem, bigosem, barszczem czerwonym, kapuśniakiem i fasolką po bretońsku, która jest bohaterką dzisiejszego wpisu. I wiecie co? No kurde wychodzi mi. Więc w tym roku zrobię kilka kolejnych klasyków, na które się czaję od dawna, ale brakowało mi odwagi. Niech ten rok będzie rokiem zmian i nowych wyzwań. I niech wszystko się udaje! Tak jak moja fasolka po bretońsku.


Fasolka po bretońsku. | Baked beans (Polish style).
Składniki | Ingredients:
500 g suchej fasoli "piękny Jaś" | dry navy beans
300 g wędzonego boczku | smoked pork belly
350 g kiełbasy wędzonej dobrej jakości | good quality smoked sausage
1 cebula | onion
2-3 ząbków czosnku | cloves of garlic
200 g koncentratu pomidorowego | tomato paste
sól, pieprz | salt, pepper
2 łyżki sosu Worcestershire | tbsps of Worcestershire sauce
majeranek, oregano, tymianek, słodka wędzona papryka | marjoram, oregano, thyme, sweet smoked red paprika
kilka liści laurowych, kilka owoców ziela angielskiego | few bay leaves, few allspice corns
Sposób przygotowania | Preparation:
Fasolę opłukujemy zimną wodą, przelewamy wrzątkiem, a następnie umieszczamy w garnku i zalewamy dwukrotną objętością wody, odstawiamy na kilka do kilkunastu godzin do napęcznienia (najlepiej na całą noc). Po namoczeniu wylewamy wodę, fasolę jeszcze raz przepłukujemy, umieszczamy w garnku i ponownie zalewamy wodą (wody powinno być nieco więcej niż fasoli). Wsypujemy łyżkę soli, dodajemy, liście laurowe (2-3) oraz ziele angielskie i gotujemy pod przykryciem na średnim ogniu przez ok dwie godziny. W międzyczasie boczek kroimy w kostkę (skórę odkrawamy i dodajemy do fasoli) i podsmażamy na patelni, gdy się zrumieni dodajemy do gotującej się fasoli. Na powstałym podczas smażenia boczku tłuszczu podsmażamy obraną i drobno posiekaną cebulę i czosnek, kiełbasę kroimy w talarki lub półtalarki (ja tym razem użyłam kabanosów zalegających w lodówce) i podsmażamy do zrumienienia z cebulą, dodajemy do fasoli. Następnie dodajemy koncentrat pomidorowy, sos Worcestershire, po ok 1 łyżeczce ziół i wędzonej papryki oraz doprawiamy do smaku solą i pieprzem i całość gotujemy jeszcze przez ok 15-20 minut. Pod koniec wyciągamy skórę z boczku, ziele angielskie i liście laurowe (nikt nie lubi tych przykrych niespodzianek na talerzu).

Rinse dry navy beans under cold water, then with boiling water, put in a pot and cover with water (there should be more or less 7-10 cm more water over beans) and put aside overnight. After that time strain beans, put back in the pot, pour clean cold water (2-3 cm over bean), add 1 tbsp of salt, few bay leaves (2-3) and allspice corns and cook on medium heat for around 2 hours. Meanwhile cut off pork belly skin and add it to cooking beans. Cut pork belly into cubes and fry it on preheated pan until golden brown, then add to beans (try to save as much grease as possible). Peel and chop onion and garlic, then fry it for 1-2 minutes on pork belly grease. Cut sausage into slices, add to onion and fry until golden brown, then add to cooking beans. Add tomato paste, Worcestershire sauce, 1 tsp of marjoram, oregano, thyme and smoked paprika, season with salt and pepper, cook for 15-20 minutes more. Remove pork belly skin, bay leaves and allspice corns before serving (no one likes these surprises on their plate). Serve with fresh bread or rolls.


SMACZNEGO!

1 komentarz :

  1. Ale mi się ochota narobiła, ja lubię jeszcze dodać trochę czerwonej fasoli. Boczku dawno nie dodawałam, tylko samą kiełbasę. W tym tygodniu fasolka na pewno u mnie zagości :)

    OdpowiedzUsuń

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)