Zupa-krem z pieczonej dyni i marchwi.

19:23 Kinga B. 4 Comments

Ostatnio zdałam sobie sprawę, że rok 2012 jest rokiem kulinarnych pierwszych razów. Po raz pierwszy bowiem, samodzielnie lepiłam pierogi i robiłam kluski śląskie, pierwszy raz jadłam szparagi, nigdy wcześniej nie próbowałam kurek, a w tym roku w końcu mi się udało. Pozostało mi jeszcze 2,5 miesiąca na to, żeby pierwszy raz zrobić gołąbki, ugotować dobry gulasz, upiec chleb na własnym zakwasie czy przyrządzić pyszny barszcz czerwony, również na swojskim zakwasie. W ten weekend też miał miejsce 'pierwszy raz'. Na warsztat poszła dynia. Ogromna, pomarańczowa kula (choć właściwie do kuli było jej daleko ;) ), prawie 5 kg wagi. Na pierwszy rzut poszła zupa-krem. Ale to na pewno nie koniec, bo w lodówce czeka jeszcze połowa dyni i na pewno powstanie z niej m.in. ciasto dyniowe. Ale póki opowiem Wam jeszcze słów kilka o zupie. Lubię w kuchni eksperymentować ze smakami. Dlatego oprócz dyni jest w niej jeszcze marchew, które pieczone były ze świeżym tymiankiem, suszonym w domu oregano, świeżo zmielonym pieprzem i solą wędzoną. Poza tym jest jeszcze pomarańcza, imbir i cynamon. Wszystko to razem daje niesamowite połączenie smaków i aromatów, z efektem rozgrzewającym. A jeśli nawet Pan Be. (sceptycznie podchodzący do nowości na talerzu) powiedział, że jest pyszna, to znaczy, że tak właśnie jest ;)


Zupa-krem z pieczonej dyni i marchwi z nutą pomarańczową.
Składniki:
  • ok. 1,5 kg dyni
  • 3-4 marchewki
  • ok. 0,5 l bulionu (ja dodałam rosół) 
  • starta skórka i sok z 1 niedużej pomarańczy
  • gałązki świeżego tymianku i oregano
  • sól wędzona (lub morska), kolorowy pieprz
  • olej rzepakowy do skropienia warzyw przed pieczeniem
  • imbir, cynamon (po ok. 1/2 - 1 łyżeczki)

Sposób przygotowania:
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Dynię i marchew oczyścić, obrać ze skóry. Pokroić w podłużne kawałki, ułożyć na blasze do pieczenia. Obficie oprószyć solą wędzoną, świeżo zmielonym pieprzem kolorowym (ja zazwyczaj miażdżę w moździerzu), na wierzchu poukładać gałązki tymianku oraz oregano i skropić dość dużą ilością oleju rzepakowego. Piec przez ok. 40-50 min. Następnie upieczone warzywa przełożyć do garnka, zalać bulionem i zmiksować blenderem do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodać sok i skórkę z pomarańczy, doprawić do smaku imbirem i odrobiną cynamonu. Przed podaniem można przyozdobić plastrami pomarańczy i gałązkami tymianku.

SMACZNEGO!


4 komentarze :

  1. Podzielam rok "pierwszych razów" :) Ja także po raz pierwszy posmakowałam dyni oraz wielu innych specjałów... i większość z nich robiłam po raz pierwszy. Zupka - zachwycająca, z niecierpliwością czekam na dyniowy wypiek. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mi narobiłaś ochoty na dyniową :) Uwielbiam w niej to, że jest to idealna zupa do eksperymentowania i kreowania nowych smaków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Superancka jest :) Ja lubię z mlekiem kokosowym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dziś próbuję Twój przepis :)

    OdpowiedzUsuń

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)