Tarta czekoladowa z kandyzowaną pomarańczą.

21:47 Kinga B. 6 Comments


W ubiegłym tygodniu pogoda przyprawiła mi o lekki stan dołkowy. Było zimno, szaro i mokro. To była jesień jakiej nie lubię. Zawsze w taką aurę chce mi się czekolady. Potrafię wtedy na raz zjeść tabliczkę czekolady, bijąc się w później w pierś zarzekając się jednocześnie, że czekolada będzie moim wrogiem przez kolejny rok. Oczywiście słowa nigdy nie dotrzymuję, bo nic tak nie podnosi poziomu endorfin (poza gotowaniem!) jak porządna dawka czekolady. Tym razem jednak powstrzymałam się od zjedzenia czekolady na 'surowo'. Od dawna wiadomo, że połączenie czekolady i pomarańczy to strzał w dziesiątkę. Dlatego postanowiłam połączyć gorzką czekoladę i słodkie plastry kandyzowanej pomarańczy. Kruchy spód (żeby brzmiało zdrowiej ;) ) przygotowałam z mąki pełnoziarnistej, nie użyłam też ani ziarenka cukru, a tarta i tak wyszła dość słodka. Takie ciastko sprawi, że rozpłyniecie się wraz z kolejnymi kęsami czekoladowego ganache a plastry pomarańczy rozgrzeją Was jak letnie słońce (przynajmniej swoim kolorem :) ). 


Tarta czekoladowa z kandyzowaną pomarańczą
Składniki
Kruchy spód czekoladowy:
  • 170 g mąki pełnoziarnistej
  • 70 g miękkiego masła
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 1 żółtko

Ganache z gorzkiej czekolady:
  • 200 g gorzkiej czekolady 
  • 200 ml śmietanki kremówki
  • drobno otarta skórka z 1 pomarańczy
  • 50 g masła
  • 2 łyżki wody z kwiatów pomarańczy
  • opcjonalnie 2 łyżki likieru Grand Marnier lub Cointreau

Kandyzowana pomarańcza:
  • 1 duża pomarańcza
  • 1 szklanka wody
  • 1,5 szklanki cukru

Dodatkowo:
  • 1-2 łyżki konfitury pomarańczowej

Sposób przygotowania:
Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy masło, żółtko i roztopioną w kąpieli wodnej czekoladę. Zagniatamy ciasto, wyklejamy nim formę do tarty (u mnie w kształcie wąskiego prostokąta) i wkładamy do lodówki na min. pół godziny. W międzyczasie pomarańczę kroimy w cienkie plastry (ok. 0,5 cm). W szerokim niskim rondlu rozpuszczamy cukier w wodzie, a następnie w syropie zanurzamy plastry pomarańczy i gotujemy na średnim ogniu przez ok. godzinę, do czasu aż owoce będą szkliste i miękkie. Po tym czasie wyciągamy pomarańcze z syropu i układamy na płaskiej powierzchni na papierze do pieczenia, żeby wystygły. Schłodzone ciasto przykrywamy kawałkiem papieru do pieczenia, wysypujemy ciężarki (np. groch lub fasolę) i pieczemy w 180 przez ok. 20 minut, studzimy Przygotowujemy ganache: śmietankę zagotowujemy z wodą pomarańczową, odstawiamy z palnika, następnie dodajemy drobno posiekaną czekoladę oraz masło i mieszając doprowadzamy do całkowitego rozpuszczenia i połączenia składników. Na koniec dodajemy drobno posiekaną otartą skórkę z pomarańczy oraz likier i dokładnie mieszamy. Na kruchym spodzie rozsmarowujemy konfiturę pomarańczową i zalewamy masą czekoladową, odstawiamy do lodówki do zastygnięcia. Na wierzchu układamy plastry kandyzowanej pomarańczy.

SMACZNEGO!


6 komentarzy :

  1. ło.... boska!! Zaraz zabiorę się za zjedzenie monitora!!!! :D:D
    Bardzo apetycznie wyglada.

    www.domowe-wypieki.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna ta tarta. Lubie tarty w prostokątnych foremkach, musze sobie taką kupić. W stanach jak to określiłaś 'dołkowych' czekolada to najlepsze lekarstwo:)) wtedy to nie grzech:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojej jakie cudo , dla mnie to taki trochę bardzo luksusowy mazurek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, Margot, że sama też o tym pomyślałam? :)

      Usuń
  4. Kinia zachwycach zdjęciami. Napewno smakuje tak cudownie jak wyglada. Patrzac na to az apetyt mi wraca mimo 39 stopniowej goraczki.
    Buziaki. Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)