Słońce zachodzi na truskawkowo.

21:55 Kinga B. 2 Comments

Lubię pić alkohol. Myślcie sobie co chcecie, ale po prostu część z alkoholowych dobytków naszej cywilizacji dobrze smakuje. I nie mówię o upijaniu się. Lubię sączyć drinki w dobrym towarzystwie, w akompaniamencie dobrej muzyki. Lubię sobie usiąść z mamą przy winie i oglądnąć film lub poplotkować ze znajomymi przy piwie. W domu miksuję drinki rzadko, bo jestem leniem i mi się nie chce. Najczęściej moje drinki ograniczają się do wódki z sokiem/colą, martini ze spritem czy whisky z sokiem jabłkowym. Ale od czasu do czasu lubię poeksperymentować, spróbować czegoś nowego i mieszam różne rzeczy, a następnie z niecierpliwością zbliżam kieliszek czy szklankę do ust i nie wiem czy to co wymyśliłam będzie smaczne czy zostanie wylane do zlewu. Tym razem otrzymałam coś pysznego i godnego polecenia. Drink nazwałam "Strawberry Sunset" bo jest z truskawkami (surprise!) i został stworzony o zachodzie słońca. Tadaaaam! Taka filozofia. Spróbujcie, bo smaczna.



Strawberry Sunset
Składniki (na 2 drinki):
  • 1,5 szklanki lodu
  • 2 miarki Cachaça
  • 1,5 miarki likieru porzeczkowego Crème de Cassis
  • 3 miarki lemoniady
  • 1 miarka soku z limonki
  • 10 truskawek
  • 4 listki bazylii
do dekoracji
  • odrobina soku z limonki, sól lub drobny cukier, plasterki cytryny, listki bazylii
Sposób przygotowania:
Brzegi schłodzonych kieliszków koktajlowych lub do Margarity zwilżamy sokiem z limonki i moczymy w cukrze lub soli.  W blenderze kruszymy lód, połowę przekładamy do kieliszków, do reszty dolewamy Cachaça, likier porzeczkowy, lemoniadę, sok z limonki, opłukane i odszypułkowane truskawki oraz bazylię. Całość blendujemy do uzyskania jednolitej konsystencji, przelewamy do kieliszków przez sitko barmańskie, dekorujemy plasterkami cytryny i listkami bazylii.

SMACZNEGO!

2 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)