Kalafiorowy spód do pizzy. | Cauliflower pizza crust.

17:07 Kinga B. 3 Comments

Stało się! Wróciłam na South Beach (nie wiem, który to już raz) i walczę o życie. Kurka, gdybym pamiętała jak ciężkie są pierwsze dni nie wzięłabym się za to nigdy więcej! Ale słowo się rzekło. Dziś już 6 dzień pierwszej fazy. Jeszcze nie umarłam, mam się coraz lepiej. Przyznam szczerze, że pierwsze 3-4 dni to piekło! Organizm przyzwyczajony to węglowodanów w postaci pieczywa, makaronu i (co najgorsze) słodyczy domaga się cukru tak bardzo (!!) że miałam ochotę zrobić napad na sklep i wynieść całe zapasy czekolady i ciastek jakie tylko mają na stanie. Nagle zaczęły nawiedzać mnie duchy wszystkich najlepszych dań opartych na ryżu, makaronie czy ziemniakach, których na co dzień nie jem znowu aż tak dużo. Zgrzeszyłam co prawda przez tych kilka dni i zjadłam ze 3 pomarańcze (!!! :< pomarańcza będąca grzechem, borze zielony, do czego to doszło!!!), ale ogólnie trzymam się. Nawadniam się naparami z mięty, melisy czy czerwonej herbaty, piję dużo wody i myślę o pięknej sylwetce jaką na pewno zyskam do lata ;)

It finally has happened! I'm back on South Beach diet and fight for my life. Literally. Every next day is a battle. If I had remembered how it is to follow phase one, I wouldn't have decided for this struggle again! Today is 6th day of Phase One. I haven't died yet, I'm still alive and I keep fighting with my every day menu. It's getting better every day but first 3-4 days are always terrible. My body (which is used to get carbs like breadstuff, pasta, rice and sweets almost everyday) calls for some sugar and I think about pasta/rice/potato dishes all the time. I sinned few times by eating 3 oranges in total but except from this I'm a good girl. I drink a lot of mint/melissa/pu-erh tea and water and keep thinking about perfect body I will gain till summer ;)


Dziś przygotowałam na obiad pizzę. I co najlepsze - jest to pizza w 100% zgodna z dietą South Beach! Spód nie zawiera ani grama mąki, nie wymaga zagniatania, wyrabiania, wyrastania czy długiego oczekiwania. "Ciasto" jest wykonane z kalafiora, parmezanu, jajek i przypraw, a sama pizza nie odbiega smakiem od tej klasycznej na drożdżowym placku (choć wiadomo, że się różnią). Polecam ją tym, którzy są na diecie lub np nie mogą spożywać glutenu, ale także każdemu, kto lubi eksperymentować i nie lubi przykrych niespodzianek. Tą pizzą na pewno się nie rozczarujecie, bo jest pyszna!

Today I prepared pizza for dinner. What is the best about it - it's 100% South Beach pizza. The crust does not contain any flour and consists of cauliflower, parmesan cheese, eggs and seasonings. This pizza tastes different than traditional one but not any worse. It's highly recommended to all of dieting or gluten-intolerant people but also to all of you that like kitchen experiments and don't like being disappointed. This pizza is super-delicious so you won't regret preparing it!


Kalafiorowy spód do pizzy. / Cauliflower pizza crust.
Składniki:
1 średni kalafior / medium cauliflower
100 g startego parmezanu / grated parmesan cheese
2 jajka / eggs
1 posiekany ząbek czosnku / chopped clove of garlic
1 łyżeczka oregano / tsp of oregano
szczypta soli / pinch of salt


Sposób przygotowania / Preparation :
Kalafiora dzielimy na różyczki, zmiksujemy dokładnie porcjami w blenderze lub malakserze na drobne wiórki (w konsystencji będzie przypominać drobną kaszę lub kuskus). Gotujemy na parze lub w delikatnie osolonej wodzie. Odcedzamy na sitku wyłożonym ściereczką, studzimy. Dokładnie odciskamy wodę za pomocą ścierki (jak przy wyrabianiu twarogu). Wiórki wrzucamy do miski, dodajemy starty ser, sól, czosnek, oregano i jajka, dokładnie mieszamy. 'Ciasto' wykładamy na blachę do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia, formujemy płaski placek. Pieczemy przez ok 20-25 minut w temp 200°C lub do zrumienienia ciasta. Po tym czasie spód wyciągamy w piekarnika, smarujemy sosem pomidorowym, układamy ulubione składniki i wkładamy do piekarnika na kolejne 10 minut. 

Chop cauliflower florets into chunks. Pulse the cauliflower in a food processor until it looks like rice or couscous. Steam it or cook in water with a bit of salt. Strain in strainer lined with clean cloth, let it cool. Squeeze all the water out of a cauliflower (like this). Place the cauliflower in a bowl, add cheese, oregano, garlic and salt, then mix it. Put this mixture (note- this won't resemble a ball of dough) on the middle of the baking tray lined with a baking paper and use your hands to press it into a circle. Bake for 20-25 minutes at 200°C, Crust will be done when it turns golden brown in color. Remove crust from oven, add pizza sauce your favourite toppings, then bake for another 10 minutes.

SMACZNEGO!



3 komentarze :

  1. wygląda wspaniale! widziałam już gdzieś przepis z kalafiora ale jakoś nie odważyłam się spróbować. Ale korci, tym bardziej jak widzę takie piękne zdjęcia! ehh kiedy ja nauczę się takie robić. ps śliczny talerzyk:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem strasznie zaciekawiona tym spodem, bo widzę, że pojawia się już na wielu blogach. Wiem, że pewnie nie zastąpi prawdziwej pizzy, ale czy jest chrupiący?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od czasu wstępnego podpiekania zapewne, ale brzegi zawsze mi wychodzą chrupiące :)

      Usuń

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)