Idąc w ślady babci...

12:44 Kinga B. 14 Comments

Chyba każda babcia ma swoje popisowe danie, na które wnuczki czekają z utęsknieniem. Prawdopodobnie dań tych nie sposób jest zliczyć. Ale wydaje mi się, że jest potrawa, którą każda babcia, według jej wnucząt, robi najlepiej... Mowa oczywiście o pierogach. Ich rodzajów jest mnóstwo, więc i Wasze babcie robią lub robiły różnorakie. Moja babcia robi pyszne pierogi z kaszą gryczaną i twarogiem (gdy byłam mała, nie lubiłam ich; tak jak do wielu innych dań musiałam do nich dojrzeć ;) ) i ruskie. Nie da się jednak ukryć, że najlepsze pierogi z farszem ziemniaczano-twarogowym, robiła moja prababcia. Prababcine pierogi były olbrzymie, nabrzmiałe od farszu, idealne! Ich dobra sława sięgała aż po Warszawę, gdzie znajomi mojej mamy niejednokrotnie wspominali je podczas naszych spotkań. Mając taki pierogowy autorytet ciężko jest się zebrać do popełnienia własnych pierożków. Poprzeczka jest zawieszona tak wysoko, że nawet jeśli odważymy się spróbować, to i tak wiemy, że do pierwowzoru będzie daleko. Mimo wszystko jednak odważyłam się w końcu samodzielnie zagnieść ciasto i ulepić swoją partię pierożków. Jakież było moje zdziwienie, kiedy żaden z blisko 50 pierogów nie rozkleił się podczas gotowania, a każdy był tak samo pyszny! Oczywistą oczywistością jest, że nie były to pierogi mojej prababci, ale mam olbrzymią satysfakcję, że przemogłam strach przed porażką i odniosłam pierogowy sukces, spełniając tym samym jedno z kulinarnych noworocznych postanowień (teraz przede mną m.in. gołąbki!). Zapraszam więc na rusko-pierogową ucztę. :)


Ciasto pierogowe
Składniki (na ok. 70 dużych pierogów):
  • ok. 4 szklanki mąki 
  • 1,5 szklanki ciepłej wody
  • 1-2 jajek
  • 4 łyżki oleju rzepakowego
  • 1,5 łyżeczki soli
Sposób przygotowania:
Do miski lub na stolnicę przesiać mąkę, w ciepłej wodzie rozpuścić sól. W mące zrobić wgłębienie, wbić w nie jajko i zacząć mieszać składniki ręką. Wlewać stopniowo ciepłą wodę i olej, mieszając wszystkie składniki i wyrabiając jednocześnie ciasto. Jeśli ciasto wyjdzie za wilgotne lub za suche należy dosypać odrobinę mąki lub dolać nieco wody. Ciasto powinno być gładkie miękkie i elastyczne. Jest idealne zarówno do 'zwartego' nadzienia, jak i tych nieco rzadszych (np. ze szpinakiem lub z owocami). Do tych drugich ciasto wystarczy nieco grubiej rozwałkować. 


Nadzienie do pierogów ruskich
Składniki (na ok. 50 pierogów):
  • 1 kg ziemniaków
  • 300 g twarogu
  • 1 duża cebula
  • pieprz, vegeta
  • 2-3 łyżki oleju rzepakowego
Omasta do pierogów:
  • 50 g słoniny
  • 1 cebula
Sposób przygotowania:
Ziemniaki obrać, ugotować w osolonej wodzie. Następnie zmiażdżyć tłuczkiem i ostudzić. Cebulę obrać, drobno posiekać. Na dobrze rozgrzaną patelnię wlać olej rzepakowy, rozgrzać go a następnie podsmażyć na nim cebulę. Dodać do ziemniaków razem z twarogiem. Składniki zmiażdżyć tłuczkiem do ziemniaków, doprawić do smaku solą i vegetą, dokładnie wymieszać. Ciasto pierogowe cienko rozwałkować, wykrawać z niego krążki za pomocą szklanki. Na każdy krążek kłaść po 1 łyżce farszu (najlepiej na spodnią część - tę od blatu; jest wilgotniejsza i będzie się lepiej kleić) i zlepiać pierożki. Gotowe, przed gotowaniem, układać na czystej i świeżej ściereczce bawełnianej. Pierogi wrzucać partiami (po ok. 10 sztuk) do osolonej, gotującej się wody. Przez pierwszą minutę mieszać delikatnie drewnianą łyżką, aby nie przywarły do dna. Po wypłynięciu pierogów na powierzchnię gotować ok. 1 minutę. Słoninę na omastę pokroić w bardzo drobną kostkę, wrzucić na rozgrzaną patelnię. Kiedy wytopi się z niej tłuszcz, a skwarki się lekko zrumienią, wrzucić posiekaną cebulę i smażyć kilka minut, aż cebula nabierze złoto-brązowego koloru. Omastą polać gotowe pierogi i najlepiej zjadać o razu :)

UWAGA! Jeśli chcecie zamrozić pierogi (nieugotowane), posypcie odrobiną mąki duży półmisek i ułóżcie na nim luźno pierogi. Przykryjcie folią i wstawcie do zamrażarki. Po kilku godzinach, kiedy pierogi będą już zmrożone, możecie przełożyć je do pojemniczków czy woreczków, poporcjowane. Zamrożone w taki sposób pierogi nie skleją się ze sobą i będą łatwe do przygotowania w dowolnym momencie :)

SMACZNEGO!


14 komentarzy :

  1. Vegeta?? Minusy łapiecie. W dobrych restauracjach dodatek zakazany, a i dobrze gotująca babcia by się go powstydziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno więc, Anonimowy :( Nie jestem (w tym wypadku najwyraźniej na szczęście!) dobrą restauracją a i moja babcia też jej używa... Czy to znaczy, że nie gotuje dobrze?

      Usuń
  2. pysnosci, babcine najlepsze !
    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja i moja rodzina kochamy pierogi a teraz mam więcej czasu to częściej je robię , z owocami, ruskie i z kapustą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio takie właśnie konsumowałam we ferie :D były tak cholernie dobre, że zjadłam chyba jakieś 20.... bo u mnie w domu nikt takich nie robi :<

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, wyszły idealnie i jakie cienkie ciasto! Albo to fart nowicjusza, albo talent i już się nie wywiniesz. Będziesz musiała gnieść i lepić dla wszystkich znajomych, bo Ci nie dadzą spokoju :)
    Brawo, są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepięknie dziękuję! :) I w sumie... nie miałabym nic przeciwko częstszemu lepieniu pierożków :D To by oznaczało, że mam więcej czasu, więc byłby to bardzo pozytywny aspekt :) Zresztą już planuję np. nadzienie szpinakowe, z soczewicą i inne takie... :)

      Usuń
  6. oblizałam monitor :) nie wstyd Ci tak pastwić się nad nami ;)
    ruskie to moje ulubione, a pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu ich nie nienawidziłam i gdyby nie szkolna stołówka i perspektywa całodniowego głodu to chyba nigdy bym ich nie spróbowała i pokochała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bez vegety i oleju nadzienie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olej nie idzie bezpośrednio do nadzienia. jest potrzebny do podsmażenia cebuli...

      Usuń
  8. Jestem w niebie:) Kocham pierogi a Twoje zdjęcia przyprawiły mnie o ślinotok:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też robię pierogi. Bardzo podobnie. Z jedną różnicą: nie dodaje Vegety. Po co paskudzić sztucznościami tak wspaniałe smaki. Moje dzieci uwielbiają pierogi. Vegetę wyrzuciłam z kuchni dobrych kilka lat temu. Czasem dodaję zioła do farszu: czubricę, zioła prowansalskie, moje ulubione oregano prosto z grządki, czasem świeżą pokrojoną miętę, dużo czarnego pieprzu, podsmażona cebulkę i już. Gospocha

    OdpowiedzUsuń
  10. witam,zamiast vegety polecam listki mięty świeże lub suszone

    OdpowiedzUsuń

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)