Zakwas buraczany na barszcz czerwony.

17:10 Kinga B. 3 Comments

Tradycja w każdym domu jest inna i na świątecznym stole pojawiają się różne dania, albo jeśli takie same, to wykonywane według różnych przepisów. To tyczy się grochu z kapustą, pierożków z różnymi nadzieniami, ryby czy wigilijnej zupy. Jak Polska długa i szeroka w świątecznym menu znajdują się zupy wszelakie: od powszechnie znanego barszczu, przez zupę rybną, aż po zupę grzybową. W naszej rodzinie odkąd pamiętam króluje barszcz czerwony. Dodatki do niego są przeróżne, ale o tym w poście na temat samego barszczu. Bo niezależnie od tego jaki przepis na barszcz mamy i co do niego podamy, ważne żeby był on prawdziwy, na dużej ilości buraków i na naturalnym, domowym zakwasie, bez żadnych ulepszaczy czy sztucznych barwników. Dlatego porzućcie myśl o użyciu sproszkowanego 'barszczu' czy sztucznej zaprawy. Kupcie trochę buraków, czosnek i żytni chleb na zakwasie w dobrej piekarni (albo najlepiej upieczcie go sami! :) ). Po kilku dniach będziecie mieli intensywnie buraczany, naturalny, lekko gęsty zakwas o intensywnym, ciemnym kolorze burgundu. Przygotowany z nim barszcz będzie jedyny w swoim rodzaju i przepyszny :))

Zakwas buraczany na barszcz czerwony
Składniki:
  • 1 kg buraków (po obraniu)
  • 3 ząbki czosnku
  • 3-4 liście laurowe
  • 5-6 ziaren ziela angielskiego
  • kromka chleba żytniego na zakwasie (najlepiej 'piętka', lekko czerstwa)
  • letnia, przegotowana woda

Sposób przygotowania:
Buraki obieramy, kroimy w dużą kostkę, umieszczamy w dużym słoju. Czosnek obieramy, dodajemy do buraków, razem z zielem angielskim i liśćmi laurowymi. Całość zalewamy wodą tak, aby wszystkie składniki były nią przykryte, a na wierzchu kładziemy kromkę chleba. Słój przykrywamy czystą bawełnianą ściereczką lub np gazą, odstawiamy na kilka dni. Następnie odcedzamy zakwas, przelewamy do butelki, przechowujemy w lodówce lub od razu gotujemy barszcz :)

SMACZNEGO!


Zakwas przelany do ładnej buteleczki może być świetnym pomysłem na prezent świąteczny :)

3 komentarze :

  1. czegoś takiego właśnie szukałam- dzieki !! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wreszccie normalny przepis na barszcz a nie na zupkę buraczkową. Też tak jak ty wychodzę z założenia, że prawdziwy barszcz musi być na zakwasie własnej roboty. Niektórzy boją się plesniejącego chleba razowego w zakwasie. Ja w tym roku zrobiłam zakwas bez dodatku razowca (nie miałam pewnego źródła prawdziwego razowca) i wyszedł doskonale. Jedyne co go różni od tego z razowcem, to to, że musi stać ok 8-9 dni. Gosia

    OdpowiedzUsuń
  3. ile taki zakwas może stać w chłodnej piwnicy? Jak "przedłużyć żywotność" zakwasu z buraków? Tradycyjnie ok sierpnia lub września robimy "zimowe zaprawy"" ogórki, papryka, buraczki z chrzanem. Czy w ten sam sposób można ukisić buraki a następnie zakwas pasteryzować? czy pod wpływem podgrzewania nie straci on smaku a przede wszystkim właściwości?

    OdpowiedzUsuń

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)