Nalewka pomarańczowo-kawowa

17:33 Kinga B. 3 Comments


Dziś mamy Walentynki i wypadałoby wstawić przepis na przepełniony miłością i różem lub czerwienią deser czy inne słodkości. Ale ja do fanów Walentynek nie należę, więc serduszkowych słodkości nie będzie. Cóż, prawda jest taka (według mnie), że do okazywania sobie uczuć nie potrzeba specjalnych świąt. Powinniśmy to robić na co dzień, a nie tylko 14 lutego. Dla tych jednak, którzy Walentynkami się przejmują mam przepis na nalewkę pomarańczowo-kawową, zainspirowaną przepisem z 1 numeru KUKBUKa. Świętującym parom przydałaby się do wzniesienia toastu na przykład, a tym, którym brakuje pary mały kieliszek przysłużyłby się do utopienia smutku ;) I co prawda jeśli przygotujecie ją dziś, toast będziecie mogli wznieść np. na Dzień Kobiet, to i tak warto. Nalewka jest intensywnie kawowa, aromatyczna, o bursztynowym kolorze. Raczej nie należy do słabych trunków, więc radzę delektować się jej smakiem powoli i w małych ilościach ;)


Nalewka pomarańczowo-kawowa
Składniki:
  • 7-8 pomarańczy
  • 1/2 litra spirytusu
  • 1/2 kg cukru
  • 1/2 litra wody
  • ziarna kawy
  • laska wanilii
  • kilka ziaren kardamonu
  • kawałek kory cynamonu
  • 1 gwiazdka anyżu
Sposób przygotowania:
Pomarańcze dokładnie myjemy i osuszamy. Owoce nacinamy, w otwory wciskamy ziarna kawy. Wodę doprowadzamy do wrzenia, rozpuszczamy w niej cukier. Dodajemy anyż, kardamon, cynamon, oraz przepołowioną laskę wanilii z wydrążonymi ziarenkami. Do ostudzonego syropu cukrowego dodajemy spirytus. Pomarańcze układamy w dużym słoju, zalewamy mieszanką syropu i spirytusu (można jeszcze dosypać trochę ziaren kawy). Słój szczelnie zamykamy i odstawiamy na min. miesiąc.

NA ZDROWIE! ;)


3 komentarze :

Wybaczcie moderację obrazkową komentarzy, ale na YL zaczęło się pojawiać mnóstwo SPAMu i mam nadzieję, że powstrzyma to pojawianie się linków i komentarzy niewiadomego pochodzenia ;)